Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura amerykańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura amerykańska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 grudnia 2020

Nocna zmiana

Stephen King od lat straszy, albo raczej próbuje  z mniejszym bądź większym efektem, straszyć nas swoimi fabułami. W jego twórczości znajdują się książki wręcz niesamowite, nie brakuje jednak zupełnie przeciętnych pozycji. Jednym z takich przeciętniaków, przyjemnych ale jednak, jest Nocna zmiana.

Zbiór opowiadań Stephena Kinga pt. Nocna zmiana przeleżał na moim czytelniczym stosie sporo, naprawdę sporo czasu. Nieczęsto sięgam po opowiadania preferując dłuższe formy, a i sama tematyka jakoś ostatnio mnie nie pociągała. Przełamałem się wreszcie wypatrując odmiany od literatury faktu czy książek naukowych i popularnonaukowych, które ostatnio głównie czytam. 

Opublikowany pierwotnie w 1978 zbiór opowiadań stał się kanwą dla wielu kultowych, w pewnych kręgach, filmów grozy. Zaskakuje po jak wiele motywów sięgnął autor, aby czytelnika przestraszyć, wzbudzić w nim niepokój okraszając to sporą garścią czarnego humoru - przynajmniej mnie momentami śmieszyły przygody bohaterów Kinga do rozpuku. Bo jak tu nie zaśmiać się z wizji morderczej maglownicy albo żądnej krwi kosiarki i jej właściciela? Oczywiście nie brakuje tu poruszania innych, z gruntu kultowych motywów jak demony czające się w szafach, magiczne przedmioty czy pradawne kulty. Świetnym opowiadaniem jest Dola Jeruzalem będąca niejako hołdem dla twórczości HP Lovecrafta. Co jednak muszę przyznać z rozczarowaniem Nocna zmiana poza wartościami czysto rozrywkowymi jest typowym czytelniczym guilty pleasures. Taki zapychacz między jedną a drugą pozycją, która znacznie bardziej zapadnie w pamięć, a może i przerazi niż te konkretne opowiadania Kinga.

Odwiedź mnie na Lubimy Czytać i Facebooku !

INFO
Autor: Stephen King
Tytuł: "Nocna zmiana"
Wyd.: Albatros A. Kuryłowicz, Warszawa 2016
Il.str.: 479
Cena: 36 zł

poniedziałek, 30 grudnia 2019

Ulubione książki 2019 roku!

Ulubione książki 2019 roku!

Wspomniałem przy okazji zestawienia najgorszych, w moim mniemaniu, pozycji przeczytanych w 2019 roku o tym, iż przygotowałem dwa subiektywne rankingi. Dziś przyszedł czas na ten drugi. Oto dziewięć ulubionych książek, jakie miałem przyjemność przeczytać w mijającym roku.

Podobnie jak w przypadku "Najsłabszej Dziewiątki" każdy z tytułów opatrzyłem komentarzem, zdaniem z mojej opinii, do której możecie przejść po kliknięciu hiperłącza. 

1) Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki -"to wciągająca mieszanka niebanalnego romansu z powieścią obyczajową, której akcja rozgrywa się na przestrzeni wielu lat. Llosa opowiada o Peru, o przemianach politycznych, planach szerzenia rewolucji komunistycznej w Ameryce Południowej, ale i o protestach paryskich studentów z 1968 roku, tworząc panoramę zdarzeń i osobowości. To również niezwykła podróż po stolicy Francji przyciągającej ludzi z całego świata.  I w tej plątaninie wielkich wydarzeń politycznych, małych ludzkich dramatów stałymi wartościami są dwie rzeczy - miłość głównego bohatera do niegrzecznej dziewczynki oraz jej wodzenie go za nos."

2) Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie - "Frédéric Martel stworzył niezwykle wciągającą opowieść o ludzkich ułomnościach i sprzecznościach tak często trudnych do pogodzenia. Nie piętnuje bohaterów książki za ich homoseksualizm, za naturalne skłonności, ale za niebywałą dwulicowość, piramidalną hipokryzję osób będących dla wielu przykładem i moralnym wyznacznikiem. Mogłoby się wydawać, że Sodoma... będzie zwykłym paszkwilem na Kościół katolicki, kolejnym lewackim atakiem na jego struktury, tak nie jest. "

3) Horyzont - "Powieść Małeckiego to przede wszystkim świetnie napisana historia tego jak wybory dokonywane w młodości determinują nasze dalsze życie, jak rodzinne sekrety mogą wpływać na późniejsze pokolenia. Od tych wyborów, które z perspektywy nastoletniego człowieka wydają się słuszne zależy wszystko co nas później spotyka."

4) Antyk w malarstwie. XV-XXI wiek - "Bożena Fabiani zwykłą lekcję historii sztuki zamieniła w erudycyjny popis łączący wiedzę z dziedziny malarstwa, ale i w mniejszym stopniu rzeźby, z mitologią Greków i Rzymian, często podając różne wersje tych samych opowieści. To nie tylko wydawnictwo o mitologicznych motywach w sztuce, ale i rzut oka na najważniejsze historie o herosach i olimpijskich bogach. To jak powrót do korzeni, do tego z czego wciąż czerpiemy inspirację i wiedzę. "

5) Kapitularz Diuną - "Kapitularz Diuną czytałem z zapartym tchem, a kolejne rozdziały przynosiły nieoczywiste rozwiązania, niszcząc przy tym poukładany już wcześniej scenariusz. Wielka to sztuka wciąż czytelnika zaskakiwać, powodować, by pogrążał się w lekturze, a Frank Herbert czyni to bez trudu. Najgorsze jest chyba to, że podobnie do George'a R.R. Martina, nie oszczędza swoich bohaterów i kilka razy serduszko mi pękło rozpadając się na miliony kawałków."

6) Niesamowita Słowiańszczyzna. Fantazmaty literatury - "Niesamowita Słowiańszczyzna jest erudycyjnym popisem naukowej myśli pozwalającej z boku przeanalizować raz jeszcze to co wydawało się oczywiste i jasne."

7) Nemezis i inne utwory poetyckie -  "Człowiek w tym uniwersum jest jedynie zabawką wielkich mocy drzemiących w zapomnianych pałacach, nawiedzonych domach i podziemnych kryptach, i to się czuje zatapiając się w kolejne liryki. Sama forma wiersza sprawia, że miałem wrażenie obcowania z sekretnymi zapiskami skrywającymi dawno zapomniane tajemnice." 

8) Nawałnica mieczy t. 1: Stal i śnieg - "Nawałnica mieczy przynosi nam zabawnie i z polotem poprowadzoną relację między oddaną swojej pani Brienne a Jaimem Lannisterm, Królobójcą nie będącym jedynie cwanym fechmistrzem, ale dzielnym rycerzem skrywającym dużo bardziej znaczące sekrety niż romans z siostrą. Jak zawsze możemy liczyć na pełne zwrotów akcji perypetie Aryi powoli dojrzewającej do roli bezwzględnej mścicielki. Pełna bólu i goryczy relacja Tyriona z ojcem to kolejny element przykuwający moją uwagę."

9) Star Wars Komiks. Star Wars – Darth Vader. Walka do końca. 1/2019 - "Zarówno w warstwie scenariuszowej jak i wizualnej spełnił moje oczekiwania. Stylistycznie nie odbiega od tego co w Gwiezdnych wojnach lubię najbardziej, a i przedstawienie Vadera oraz jego "wewnętrznego świata" bardzo do mnie przemawia."

2019 rok zamykam z całkiem dobrym rezultatem przeczytanych  ponad 60 pozycji. Mogę jedynie liczyć, że w przyszłym roku znajdę tyle samo czasu na czytanie. Nie mam zamiaru pobijać czytelniczych rekordów ani brać udziału w czytelniczych wyzwaniach, jak zwykle życie pokaże co z tego wyjdzie. Mam nadzieję, że i Wy możecie pod względem czytelniczym rok 2019 uznać za udany.

poniedziałek, 16 września 2019

Adwokat diabła - taka szkoda

Adwokat diabła - GrzegorzIgnacy

Nie po raz pierwszy rozczarowałem się książką, która powszechnie zbiera pozytywne recenzje. Te głosy odrębne, recenzje czytelników, podobnie jak i ja, nieprzekonanych do talentu autora, rzadko się przebijają. Psuje to dyskusje i sprawia, że często pozycje niewarte zainteresowania psują i wypaczają czytelniczy gust. Taką właśnie książką jest mizerny Adwokat diabła Andrew Neidermana.

Małomiasteczkowy adwokat, pracujący w statecznej kancelarii z zasadami, podejmuje się, wbrew swoim przełożonym, obrony nauczycielki oskarżonej o molestowanie dzieci. Sprawa wydaje się z góry przegrana, dowody na winę kobiety są ewidentne, jednak Kevin Taylor proces wygrywa. Wykorzystuje swoje wszystkie prawnicze talenty, zmysł oratorski, ale i metody godne "sądowego jastrzębia" do przekonania ławy przysięgłych o niewiarygodności pokrzywdzonej dziewczynki. Niebawem okazuje się, że z widowni przyglądał mu się pracownik nowojorskiej kancelarii John Milton i Wspólnicy, który proponuje mu objęcie posady. Ta intratna propozycja rozpala zmysły młodego mężczyzny, który wkrótce opuszcza konserwatywne przedmieścia i wraz z żoną Miriam przenosi się do pięknego apartamentu w sercu Nowego Jorku. Poznaje swoich współpracowników oraz osławionego Johna Miltona - posągową postać zdającą się czytać w myślach. Uwiedziony wizją świetlanej przyszłości nie zwraca uwagi na przemianę swojej żony, która ze spokojnej i skromnej gospodyni domowej zmienia się, pod wpływem nowych koleżanek będących żonami innych prawników, w wyzywającą i pragnącą życiowych uciech hedonistkę. Sam John Milton oczarowuje Kevina swoją osobą i niezwykłą przenikliwością. Tylko jedna z sąsiadek, Helen, zdaje się mieć inne zdanie o sielskiej i rodzinnej atmosferze panującej w firmie Miltona...

I po moim opisie można stwierdzić, że pomysł jest znakomity. Zapowiada się czytelnicza uczta pełna zwrotów akcji, zakulisowych rozgrywek i stopniowego odkrywania tajemnic skrywanych przez Johna Miltona i jego najbliższe otoczenie. Klimatyczna opowieść o walce dobra ze złem z salą sądową w tle. Spodziewałem się, sądząc po recenzjach, wspaniałej intelektualnej uczty pełnej odniesień do mitologii klasycznej i chrześcijańskiej. Nic bardziej mylnego. Andrew w wyjątkowo skrótowej formie przedstawił tak ciekawą opowieść, w której mógł zawrzeć wiele prawd dotyczących naszej okrutnej rzeczywistości. Zamiast tego skupił się na budowaniu klimatu poprzez opisywanie umeblowania pomieszczeń, charakteryzowania postaci poprzez ich wygląd (wielu rzuciło się w oczy jego przywiązanie do wzrostu bohaterów) czy prostackim skrótom myślowym i uproszczeniom fabularnym. Ukazanie przemiany postaci  na zasadzie kontrastu dobrego, małomiasteczkowego i konserwatywnego Blithedale z nowoczesnym i wyzwolonym Nowym Jorkiem jest wyjątkowo mierne. Tu wszystko dzieje się od tak, brakuje przekonującego rozwoju postaci, w książce Neidermana są one tylko nieciekawymi kukłami. 

Odwiedź mnie na Lubimy Czytać i Facebooku !

INFO
Autor: Andrew Neiderman
Tytuł: "Adwokat diabła"
Wyd.: Vesper, Czerwonak 2019
Il.str.: 336
Cena: 44,90

wtorek, 10 września 2019

(niestrawne) Śniadanie mistrzów Vonneguta

Czasami czytając książki, które zdobyły powszechne uznanie krytyków i czytelników, zastanawiam się czy moje oczekiwania co do lektury rozminęły się z rzeczywistością, czy dane dzieło zwyczajnie nie trafiło w moje potrzeby. Ostatnio przeczytane dwie książki, tak opiewane w kolejnych entuzjastycznych opiniach, nie wzbudziły mojego zachwytu, a jedynie uśmiech politowania.

Śniadanie mistrzów Kurta Vonneguta to jedna z tych "pereł literatury", która zupełnie rozminęła się z moimi oczekiwaniami. Tak, mam świadomość, że Vonnegut nie pisał tego dla mnie, ale to co zastałem na kartach jego powieści to jakieś koszmarne nieporozumienie. Spodziewałem się, zgodnie z opiniami innych czytelników, że Śniadanie mistrzów, zachwyci mnie niebanalnym humorem, ciekawym spojrzeniem na realia panujące w Stanach Zjednoczonych Ameryki, na ich podejście do biznesu, kapitalizm, że będzie mierzyć się z trudną przeszłością niewolnictwa i równouprawnienia. Bo to w tej absurdalnej historii o dwóch przedziwnych osobnikach się przewija, stanowi ważny element życiorysów Kilgore'a Trouta i Dwayne'a Hoovera, ale forma, mająca zapewne być literackim popisem nasyconym specyficznym poczuciem humoru do mnie nie trafia. Jeśli pisanie o dziurze w d*pie, o kobiecych częściach intymnych nazywając je pieszczotliwie "bobrami", wyliczaniu długości i obwodu przyrodzeń kolejnych pojawiających się w opowieści mężczyzn czy obwodów kobiecych biustów, talii i bioder ma być "wysublimowanym poczuciem humoru" - to ja przepraszam, ale do takiej intelektualnej elity nawet nie chce aspirować.

Zwyczajowo piszę krótki zarys fabuły, coś co nakreśli akcję powieści bez ujawniania konkretów, w wypadku Śniadania mistrzów nie warto tego robić. To zwykły bełkot, potok zdarzeń zmierzających do absurdalnego końca nie przynoszącego żadnego wartościowego przesłania. Mam w planie przeczytać jeszcze inne książki Vonneguta, ale jeśli są takimi samymi bzdurami jak Śniadanie mistrzów to sobie podaruję.

Odwiedź mnie na Lubimy Czytać i Facebooku !

INFO
Autor: Kurt Vonnegut
Tytuł: "Śniadanie mistrzów"
Wyd.: Zysk i S-ka, Poznań 2019
Il.str.: 333
Cena: 45 zł

wtorek, 20 sierpnia 2019

Cień przedwiecznej grozy

Przyszła na Sarnath zagłada. Opowieści niesamowite i fantastyczne

Literatura grozy nigdy nie była przeze mnie uznawana za ulubiony gatunek, ale jak sobie dłużej nad tym podumałem to wyszło, że jednak lubię te strachy i upiory zamknięte na kartach powieści i opowiadań. Zwyczajnie pociąga mnie ten dreszczyk, ta tajemnica i pewnego rodzaju mistyka wyłaniająca się z historii dziwnych i niepokojących, często pozbawionych nieznośnej dosłowności przyziemnej makabry. Przyszła na Sarnath zagłada. Opowieści niesamowite i fantastyczne Lovecrafta idealnie trafia w moje potrzeby czytelnicze.

Kolejny opublikowany przez wydawnictwo Vesper zbiór utworów H.P. Lovecrafta, przygotowany przez Macieja Płazę, to doskonała okazja, aby raz jeszcze zanurzyć się w świecie przedwiecznych mocy władających światem ze swoich mrocznych przybytków. Podobnie jak w poprzedniej antologii mamy do czynienia z utworami straszącymi nas nie dosłowną makabrą, obrazami rzezi i fruwającymi flakami, ale obezwładniającym klimatem tajemnicy trafiającym wprost do podświadomości. Zgłębiając opowiadania nie odczuwałem bezpośrednio strachu płynącego z tekstu Lovecrafta, jednak odkładając książkę i zastanawiając się nad tym co właśnie przeczytałem doznawałem uczucia niepokoju i zwątpienia. I to dla mnie jest największym atutem dzieł Lovecrafta, autora potrafiącego odbiorcę zmusić do przemyślenia treści zwartych w swoich opowiadaniach.  

Lubię wracać do tych opowiadań bo wertując Zgrozę w Dunwich... czy Przyszła na Sarnath zagłada... mam wrażenie obcowania z tajemnymi tekstami, pełnymi zagadek i mrocznych historii zapomnianych przez dzisiejszych uczonych. Mitologia uniwersum stworzonego przez autora Zewu Cthulhu jest niezwykle bogata, a jej ramy wykraczają daleko poza znany nam czas. I właśnie ten bezmiar czasu, w którym te niezwykłe moce działają doprowadzając człowieka do obłędu i śmierci jest fascynujący. Spotkanie z utworami Lovecrafta to zawsze wielka przyjemność. 

Odwiedź mnie na Lubimy Czytać i Facebooku !

INFO
Autor: H.P. Lovecraft
Tytuł: "Przyszła na Sarnath zagłada. Opowieści niesamowite i fantastyczne"
Wyd.: Vesper, Czerwonak 2016
Il.str.: 622
Cena: 49,90 zł

sobota, 1 czerwca 2019

Najnudniej o najciekawszym

Philip K. Dick. Człowiek, który pamiętał przyszłość

Lubię czytać biografię, autobiografię i wspomnienia ludzi inspirujących, których często zawiła życiowa droga pozwala czytelnikowi spojrzeć z innej perspektywy na własne dokonania. Lubię poznawać życiorysy ulubionych twórców, wgryzać się w ich sposób myślenia, aby lepiej zrozumieć co chcieli przekazać odbiorcom w swoich dziełach. Anthony Peake popełnił biografię jednego z najciekawszych twórców science-fiction, Philipa K. Dicka, niestety owa książka jest niezwykle rozczarowująca, nie dała mi tego co tak lubię.

Wiele na temat powieści i życia Philipa K. Dicka powstało artykułów i, mniej lub bardziej, naukowych opracowań. Wszyscy autorzy chcą zrozumieć geniusz człowieka, którego sposób myślenia, wizje zawarte w powieściach i opowiadaniach zdawały się być nie wytworem fantazji, ale obrazem zbliżającej się przyszłości. Wizją często niepokojącą, pełną kontroli i zamordyzmu totalitarnych ustrojów. W powieściach Dicka miesza się metafizyka, ezoteryka z futurystycznym przedstawieniem losów gatunku ludzkiego na Ziemi oraz na innych planetach. I można by pomyśleć, że nie da się w sposób nudny i odtwórczy streścić, na trochę ponad 300 stronach, życia tak niesamowitego pisarza, analizy jego twórczości i możliwych czynników wpływających na Dicka postrzeganie świata. A jednak, dało się. Anthony Peake w Philip K. Dick. Człowiek, który pamiętał przyszłość w zupełnie suchy i pozbawiony polotu sposób streścił i spłycił życiorys autora takich bestsellerów jak Człowiek z Wysokiego Zamku, Ubik czy Blade runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?.

Opierając się na innych biografiach, wspomnieniach żon, wywiadach z Dickiem i jego książkach Anthony w zasadzie streścił to co napisali już inni, nie wnosząc do tematu zupełnie nic nowego. Philip K. Dick. Człowiek, który pamiętał przyszłość zawiera także próbę wyjaśnienia w sposób naukowy i paranaukowy (ezoteryczny) co mogło Dickiem kierować, co ukształtowało jego twórczość i miało na nią bezpośredni wpływ. Anthony analizuje wspomnienia, szczególnie to z promieniem różowego światła, starając się zrozumieć ich znaczenie, ale również i wpływ na ostateczny kształt fantastycznych obrazów przyszłości. Jest to szczątkowa, mało ciekawa próba rozwikłania zagadki czy Philip K. Dick rzeczywiste widział przyszłość, czy miał jakieś z nią bezpośrednie połączenie, czy tylko był sprawnym pisarzem, który dzięki swojemu talentowi, wyobraźni i środkom psychoaktywnym potrafił kreować przekonujące obrazy świata przyszłości. Jakkolwiek by nie było, książkę męczyłem jakby stron miała nie 344 a 3000...  

Odwiedź mnie na Lubimy Czytać i Facebooku !

INFO
Autor: Anthony Peake
Tytuł: "Philip K. Dick. Człowiek, który pamiętał przyszłość"
Wyd.: Rebis, Poznań 2015
Il.str.: 344
Cena: 44,90 zł

środa, 23 stycznia 2019

Nowe rozdanie - Czas Heretyków Diuny

Heretycy Diuny

Czas wszystko zmienia i nawet, zdawałoby się, nieśmiertelni Bogowie przemijają. Giną gdzieś w bezkresnych eonach nieskończoności. Zostają zapomniani, zastąpieni innymi, nowymi bóstwami, którym wierni oddają cześć. Czasem zdarza się, że idee niesione przez tychże bogów na sztandarach, prawdy wiary odcisnęły tak silne piętno na świecie, że trwają nadal jak w przypadku Leto II Atrydy - Boga Imperatora Diuny.

Zakon Żeński Bene Gesserit wraca do gry o dominację w Starym Imperium, czasy Tyrana bezpowrotnie minęły, ale jego idee oraz geny Atrydów są nadal żywe, stanowią fundament nowego ładu. Potomstwo Siony, efektu eugenicznego planu Boga Imperatora, przez kolejne pokolenia doskonalone w końcu dochodzi do głosu. Diuna ponownie pokrywa się piachem pełnym czerwi, bez których zasoby przyprawy uległyby wyczerpaniu. Nowa Matka Przełożona Taraza wysyła na Arrakis swoją zaufaną popleczniczkę Darwi Odrade, aby wzięła pod opiekę dziewczynę, która potrafi okiełznać dzikie i śmiercionośne czerwie pustyni oraz dopilnowała zawarcia strategicznego sojuszu Zakonu Żeńskiego z Bene Tleilax. Plany Tarazy są bardzo daleko zakrojone, a w tychże znowu istotnym elementem staje się Ghola Duncana Idaho szkolona przez biegłego w sztuce wojennej Milesa Tega, ojca Odrade. W tle pojawia się zagrożenie spoza granic Starego Imperium, którego geneza sięga wielu stuleci wstecz do czasów Rozproszenia. Czcigodne Macierze są przeciwnikiem bezwzględnym, są nieokiełznane i dzikie, a seks uczyniły jednym ze swoich narzędzi sprawowania władzy i wywierania wpływu. Nie są uzależnione od przeprawy produkowanej przez czerwie pustyni dlatego też losy Arrakis i żyjących na niej bestii jest im zupełnie obojętny - pragną jedynie bezwzględnego podporządkowania i nieorganicznej władzy. Stare Imperium musi się przed nimi ukorzyć albo zostanie zniszczone. Istnieje podejrzenie, że owe niebezpieczne kobiety same uciekają przed jeszcze większą potęgą jakiej nie są w stanie się oprzeć.

Heretycy Diuny jako kontynuacja losów świata wykreowanego w poprzednich tomach cyklu przenosi nas o kolejne 1500 lat w przyszłość. Pokój zapewniony przez rządy Boga Imperatora bezpowrotnie minął, wszystkie frakcje szykują się do wojny nikt jednak nie zdaje sobie sprawy, że walka będzie toczyła się nie tylko o władzę w Starym Imperium, ale w ogóle o przetrwanie. Ten niepokój jest wyczuwalny na każdej stronie powieści. Świat do jakiego przywykli bohaterowie wkrótce odmieni się nie do poznania. Herbert ponownie opisuje świat pełen sekretów i intryg, świat wiary i polityki tak nierozerwalnie ze sobą połączonych, że stanowiących nie omal jedność. Często odwołuje się do znanych z innych odsłon cyklu schematów tworząc tym samym kolejne elementy ogromnej układanki, na którą składają się losy bohaterów, historia zmian zachodzących na pustynne planecie Diunie oraz w strukturze Zakonu Żeńskiego będącego teraz jednym z najważniejszych elementów świata przedstawionego. 

Odwiedź mnie na Lubimy Czytać i Facebooku ;)

INFO
Autor: Frank Herbert
Tytuł: "Heretycy Diuny"
Seria: Kroniki Diuny V
Wyd.: Rebis, Poznań 2017
Il.str.: 560
Cena: 55,90 zł

piątek, 30 września 2016

Przedwieczna zgroza

Ciarki na plecach...
... lubimy je pod warunkiem, że sami ich sobie dostarczamy, czytając przerażającą książkę lub oglądając thriller bądź horror. Twórców zarówno książek o charakterze "dostarczacza" ciarek na plecach jak i filmów jest mnóstwo. Jednak to nie Ci najpoczytniejsi czy najbardziej rozsławieni docierają najgłębiej w swoich literackich poszukiwaniach. Dla polskiego czytelnika, a pewnie także dla miłośników literatury w innych krajach, takim zapomnianym, często nieznanym autorem, który dociera w swoich opowieściach do najgłębszych pokładów człowieczej natury jest Howard Phillips Lovecraft. Zbiór jego opowiadań , w przekładzie Macieja Płazy, Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści miałem przyjemność ostatnio przeczytać.

Lovecrafta niesamowity świat
Zbiór przygotowany przez Macieja Płazę zawiera m.in. takie znamienite dzieła jak Dagon, Zew Cthulhu, W górach szaleństwa, Nawiedziciel mroku czy Widmo nad Innsmouth.  Wspominam o tych konkretnych dziełach bo właśnie one najbardziej wryły mi się w pamieć choć muszę przyznać, że w każdym z nich znalazłem coś niesamowitego. Zupełnym niepodobieństwem byłoby w tym miejscu nie wspomnieć o tym co jest w utworach Lovecrafta najważniejsze czyli o przedwiecznej grozie wymykającej się ludzkiemu postrzeganiu czasu i przestrzeni. Nie jestem znawcą twórczości Lovecrafta, moim celem też nie jest interpretacja jego dzieł, ale jedynie ukazanie tego co w jego prozie było dla mnie najbardziej wartościowe. Mitologia Lovecrafta stawiająca ponad człowiekiem Przedwiecznych - istoty doskonałe, które przed minionymi miliardami lat przybyły na Ziemię by nią władać i być może by dać początek naszemu istnieniu - to coś wyjątkowo pociągającego. Nasz świat nie jest tym jedynym i najważniejszym, a cztery wymiary, w których się poruszamy nie są wcale tymi dominującymi. Istnieje coś o wiele potężniejszego, coś groźnego i przedwiecznego co śpi w morskich odmętach czekając na ponowne przyjście i bynajmniej nie jest to Jezus Chrystus. 

Wątpliwości
Po przeczytaniu Zgrozy w Dunwich... pozostaje ich nie mało. Bo sama wizja świata władanego przez istoty tak odmienne od nas, że wymykają się ludzkiemu pojmowaniu, że samo spotkanie z nimi kończy się poplątaniem zmysłów lub zwyczajnie śmiercią budzi pokłady tego podskórnego lęku powodując, że zadajemy sobie pytanie czy otaczająca rzeczywistość istnieje naprawdę, czy jest tylko projekcją stworzoną dla niedoskonałych ludzkich umysłów? Lovecraft nie roztacza wizji Boga miłosiernego i litościwego, a wręcz przeciwnie, panteon jego bóstw to zbiór bluźnierczych potworów żądnych ofiar składanych podczas upiornych rytuałów i ceremonii. To właśnie sprawia, że świat nam znany rozmywa się w innym wymiarze grozy. 

INFO
Autor: Howard Phillips Lovecraft
Tytuł: "Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści"
Wyd.: Vesper, Czerwonak 2014
Il.str.: 792
Cena okładkowa: 69,90 zł

Niebezpieczne sny

Jedną z funkcji literatury, także tej młodzieżowej (a może przede wszystkim?), jest przekazywanie treści, które w jakiś sposób wpłyną na nas...