piątek, 29 marca 2019

Kolejny ilustrowany słownik... Łotr 1!

Star Wars. Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie. Przewodnik ilustrowany
Spośród wszystkich nowo wyprodukowanych filmów z uniwersum Gwiezdnych wojen to "Łotr 1" jest tym, o którym mam najlepszą opinię. Został ciepło przyjęty przez publikę i nawet zagorzali fani nie kręcili zbytnio nosem. Dziś wracam do książki Star Wars. Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie. Przewodnik ilustrowany bo uważam, że jest jednym z lepszych albumów z tej serii.

Film opowiadający o zdarzeniach mających miejsce tuż przed poznaniem bohaterów zaprezentowanych w "Nowej nadziei", może wydawać się mało odkrywczy i zachowawczy. Być może taki właśnie jest "Łotr 1", nie przeszkadza to jednak zupełnie w jego odbiorze. Nowe postacie wprowadzające nas w świat Rebelii oraz Galaktycznego Imperium świetnie wpasowały się w już istniejące uniwersum. Pablo Hidalgo nie po raz pierwszy udowodnił, że jest doskonale obeznany z tematem, że potrafi wprowadzać do świata stworzonego przez Lucasa nowe, logiczne i pasujące do tej skomplikowanej układanki, treści. Co zaskakujące robi to znacznie lepiej i sprawniej niż autor powieści Katalizator, będącej w zasadzie rozczarowującą pozycją. Star Wars. Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie. Przewodnik ilustrowany, w swojej konstrukcji, nie różni się od tych publikacji, które ukazały się po premierach innych filmowych odsłon uniwersum Lucasa. Jak zawsze zawiera sporo informacji o konkretnych bohaterach, pojazdach czy lokacjach jakie mogliśmy ujrzeć na kinowym ekranie. Na spokojnie możemy przyjrzeć się elementom kostiumów, charakteryzacji kosmicznych istot, designowi broni i gwiezdnych statków. Oczywiście mowa o tym co trafiło do filmu, jeśli zależy nam na konceptach i wiedzy jak dochodzono do finalnego efektu to polecam The Art of Rogue One: A Star Wars Story. Co muszę z zadowoleniem stwierdzić, opisy zawarte w przewodniku nie raziły mnie jakoś specjalnie infantylizmem i głupotami powodującymi rumieniec na twarzy, a któraś z tych książek (nie pamiętam która) sprawiała, że rumieniłem się z zażenowania. 

Napisałem, że jest to jedna z lepszych pozycji jeśli chodzi o słowniki/przewodniki ilustrowane Star Wars i zrobiłem to z pełną świadomością. Bo porównując tę konkretną publikację np do chociażby przewodnika z filmu "Han Solo: Gwiezdne wojny - historie" czy "Przebudzenia Mocy" wypada on znacznie korzystniej. Zadbano o doskonałą warstwę wizualną, strony nie straszą pustkami, a i opisy, o których już mówiłem, nie rażą absurdalnymi głupotami. Większy format również wpływa na lepsze rozplanowanie treści na stronach, na ich ciekawszą prezentację i rozmieszczenie. Nie mówię, że tamte książki są złe, ta po prostu robi swoja robotę znacznie lepiej od  innych. 

Odwiedź mnie na Lubimy Czytać i Facebooku !

INFO
Autor: Pablo Hidalgo
Tytuł: "Star Wars. Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie. Przewodnik ilustrowany"
Wyd.: Egmont, Warszawa 2016
Il.str.: 200
Cena: 69,99 zł

środa, 20 marca 2019

#sexedpl - co w seksie piszczy

sexedpl.

Tematyka ludzkiej seksualności, pomimo epatowania golizną w reklamach czy telewizyjnych produkcjach, wciąż przynależy do tabu. Pruderyjna obyczajowość spycha to co człowiekowi tak bliskie na margines, otacza nimbem wstydu i zaściankowości. A przecież świat nie stoi w miejscu. Publikacji edukacyjnych i materiałów filmowych dotykających problemu seksualności jest coraz więcej, ale ich zasięg jest ograniczony. Anja Rubik, światowej sławy modelka, postanowiła stworzyć projekt #sexedpl, którego jednym z elementów jest książka, zapis jej rozmów ze specjalistami.

Anja Rubik prowadzi pouczające rozmowy z osobami najbardziej predestynowanymi do przekazywania wiedzy na temat dojrzewania, świadomości seksualnej, samoakceptacji czy tolerancji. Jej rozmówcami są psychologowie, działacze organizacji pozarządowych, seksualni edukatorzy i lekarze. #sexedpl odnosi się zarówno do sfery czysto fizycznej, jak i tej równie ważnej, emocjonalnej. Rubik nie stawia siebie w roli eksperta jedynie inicjuje rozmowę, zadaje pytania, drąży nurtujące kwestie. W luźnej formie #sexedpl opowiada o zmianach zachodzących w ciele młodego człowieka, o problemach z jakimi może się spotkać na trudnej i wyboistej drodze od dziecka do osoby dorosłej. Nikogo nie dyskryminuje i nie ocenia, zwraca uwagę na zagorzenia czyhające w internecie, na hejt, brak akceptacji, nie zapominając także o uświadamianiu w kwestii antykoncepcji i chorób przenoszonych drogą płciową. Cały czas podkreśla równość kobiet i mężczyzn, ich prawo do opieki zarówno zdrowotnej jak i prawnej, do miłości i czerpania przyjemności z seksu. #sexedpl łamie tabu, porusza wszystko co ważne (oczywiście jak na książkę liczącą trochę ponad 200 stron) w kwestii edukacji seksualnej nie bojąc się żadnego tematu. 

Warto pisząc o książce, której spiritus movens była Anja Rubik, że treści w niej zawarte mogą nie trafić w gusta czytelników obeznanych z tematem, osób doświadczonych i świadomych, a także tych oczekujących wyczerpujących wykładów z dziedziny seksuologii. Tego w #sexedpl nie znajdziemy. Forma jest maksymalnie uproszczona chwilami wręcz trywialna. Absolutnie nie przekreśla to wartości tej konkretnej publikacji jak i całego projektu #sexedpl wypełniającego luki w edukacji seksualnej polaków. Największą wartość rozmowy Anij będą miały dla dojrzewającej młodzieży i ich rodziców. Obie strony będą mogły zapoznać się w przystępnej formie z tematami ważnymi, ale wciąż należącymi do tabu, uznawanymi za wstydliwe i krępujące. Projektów takich jak #sexedpl wciąż brakuje, dzięki rozpoznawalności Anji Rubik istnieje szansa, że treści zawarte w książce dotrą do maksymalnie dużej grupy odbiorców.

Odwiedź mnie na Lubimy Czytać i Facebooku !

INFO
Autor: Anja Rubik i jej rozmówcy ;)
Tytuł: "#sexedpl. Rozmowy Anji Rubik o dojrzewaniu, miłości i seksie"
Wyd.: W.A.B.,Warszawa 2018
Il.str.: 224
Cena: 19,99 zł

czwartek, 14 marca 2019

Gułag - Anne Applebaum - słabo

Historia XX wieku obfituje w wydarzenia dramatyczne, zmieniające świat i jego mieszkańców. Możemy odnaleźć w niej najchwalebniejsze przejawy ludzkiej działalności, wynalazki i udogodnienia wcześniej nam nieznane. Ale XX wiek to także czas okrutnych wojen, zbrodniczych ideologii i szalonych pomysłów mających zburzyć dotychczasowy porządek świata. Jednym z takich obłąkanych pomysłów jest system sowieckich gułagów, o których książkę napisała Anne Applebaum.

"Gułag" opowiada o założeniu i rozwoju obozów pracy przymusowej w ZSRR, których budowa rozpoczęła się zaraz po zakończeniu rewolucji październikowej. Jest to zapis zmian jakie zachodziły w zarządzaniu obozami, o rozrastaniu się tego niezwykłego tworu, który w całej swoje historii stał się miejscem udręki dla około 30 milionów osób. Szacuje się, że śmierć poniosło prawie 3 miliony z nich. Pomysł był szatański, łagry miały być nie tylko miejscem kary dla więźniów politycznych czy pospolitych łotrów (bądź zwykłych niewinnych ludzi ujętych podczas ulicznej łapanki), ale także miały przynosić zyski dzięki niewolniczej pracy osadzonych. Ciężko jednak o dobrą pracę gdy brak ubrania, jedzenia czy choćby schronienia, w którym można się ogrzać i wypocząć po trudach katorżniczej pracy. O tym wszystkim pisze Applebaum. Korzystając z dostępnych dokumentów, z wspomnień i twórczości literackiej byłych osadzonych stara się oddać cały koszmar ludzi zamkniętych w łagrach, dojmującą beznadzieję i chłód. "Gułag" to obraz ludzkiego okrucieństwa i bezdusznej pomysłowości stawiającej statystyki na pierwszym planie, ale również opowieść o wytrwałości osadzonych, woli życia, przetrwania za wszelką cenę.

Pierwsze podejście do książki Applebaum były bardzo obiecujące. Temat ciekawy, język żywy i wciągający, a opowieści zawarte w każdym rozdziale poruszające na wiele sposobów. Bo historia gułagu jest straszna, a jednocześnie absurdalnie głupia. Łapałem się za głowę nie dowierzając, że można mieć takie pomysły. Pozytywne wrażenie z pisarstwa autorki jednak ulatniało się z każdym kolejnym rozdziałem, z każdą kolejną stroną opisującą coś o czym czytaliśmy już kilka kartek wcześniej. Nie wiem czy ta refreniczność "Gułagu" była zamierzona, czy Applebaum celowo wielokrotnie pisze o tym samym, czy po prostu książce zabrakło dobrej redakcji, która bez szkody dla publikacji mogłaby śmiało usunąć powtarzające się treści. Mnie to strasznie przeszkadzało, czasem sprawdzałem czy na pewno nie czytam raz jeszcze tego samego rozdziału. W zasadzie osobom zainteresowanym historią i tematem sowieckich obozów pracy poleciłbym dzieło bardziej zwięzłe, mniej przegadane od "Gułagu" Anne Applebaum, sycącej się swoim pisarskim talentem i dziennikarską dociekliwością. 

Odwiedź mnie na Lubimy Czytać i Facebooku !

INFO
Autor: Anne Applebaum
Tytuł: "Gułag"
Wyd.: Agora, Warszawa 2018
Il.str.: 624
Cena: 54,99 zł

niedziela, 10 marca 2019

Statki kosmiczne Gwiezdnych Wojen - niesamowite przekroje

Niesamowite przekroje

Jedną z bardzo charakterystycznych rzeczy w filmowej sadze Star Wars, a także innych produkcjach s-f, są statki kosmiczne. Gwiezdne pojazdy dzięki, którym bohaterowie mogą dokonywać niezwykłych czynów zasługują na chwilę uwagi. Nadają światom przedstawionym w filmach czy książkach niezwykłego kolorytu i rozbudzają marzenia o naszej ziemskiej przyszłości. Star Wars. Ostatni Jedi. Niesamowite przekroje to publikacja pozwalająca zajrzeć do wnętrza kosmicznych pojazdów, jakie mogliśmy zobaczyć na kinowym ekranie.

Autorzy zaprezentowali niezwykłe maszyny robiące wiele zamieszania w filmowym świecie Star Wars zarówno w przestrzeni  kosmicznej jak i na lądzie. Dostajemy wgląd we wnętrze tych największych, wręcz kolosalnych rozmiarów kosmicznych wehikułów jak Supremacy będący flagowym okrętem Najwyższego Porządku czy ciężkiego krążownika Ruchu Oporu Raddus. Prace prezentujące te dwa pojazdy są staranne a ich studiowanie to czysta przyjemność. Nie zabrakło okrętów biorących udział w otwierającej film sekwencji walki bombowców Ruchu Oporu z pancernikiem Fulminatrix. I tutaj trzeba niestety powiedzieć jasno, że o ile przekrój bombowca jest bardzo ciekawie rozrysowany to Fulminatrix w ogóle nie został rozebrany na czynniki pierwsze. Czytelnik dostaje tylko jego ogólny opis z ilustracją, czemu? I niestety sytuacja powtarza się kilkukrotnie, często jest tak, że jakiś mało istotny statek zostaje dokładnie opisany, a inny bardziej interesujący nie. Dobrze, że chociaż maszyny kroczące AT-M6, pojawiające się w ostatnim akcie filmu, nie zostały potraktowane tak po macoszemu jak inne pojazdy Najwyższego Porządku.  

Przyznam szczerze, że jako fan Gwiezdnych wojen akurat publikacje typu "niesamowite przekroje" traktowałem raczej sceptycznie i nie były one nigdy na czele moich zakupowych zainteresowań. W zasadzie posiadam jeszcze tylko jedną książkę tego typu, zakupiłem ją po premierze "Mrocznego widma", pierwszej części trylogii prequeli Lucasa. To było w 1999 roku i mam wrażenie, że pod względem ilustracji tamta książka jest znacznie lepsza od tej wydanej w 2017. I mam namyśli tylko i wyłącznie ilustracje bo pod względem tekstu poziom jest taki sam. Niestety książka znacząco traci na tle innych publikacji około filmowych, zupełnie odstaje od słowników obrazkowych czy albumów z konceptami. I wiem, że nie jest tym samym typem wydawnictwa, że w zasadzie każda z książek skupia się na innym aspekcie filmowego uniwersum, ale powstający podczas jej wertowania dysonans jest wyraźny. Star Wars. Ostatni Jedi. Niesamowite przekroje są w mojej ocenie przykładem jak zmarnować doskonały pomysł. To publikacja poruszająca ciekawy temat, który został jedynie polizany. A mogło wyjść z tego coś naprawdę niesamowitego.

Odwiedź mnie na Lubimy Czytać i Facebooku !

INFO
Autor: Jason Fry
Ilustracje: Kemp Remillard
Tytuł: "Star Wars. Ostatni Jedi. Niesamowite przekroje"
Wyd.: Egmont, Warszawa 2017
Il.str.: 48
Cena: 64,99 zł

poniedziałek, 4 marca 2019

Czar luksusu, czar Chanel

Czar Chanel

Poprzez ubiór możemy manifestować swoje poglądy, przekonania, przynależność, ale również status społeczny. Wiele osób marzy o drogim przyodziewku nie zastanawiając się nad korzeniami konkretnego domu mody, nad jego wzlotami i upadkami, nad tym co kierowało twórcami podczas ich ciężkiej pracy - drogi na szczyt. Dzięki publikacji Czar Chanel, opublikowanej nakładem Wydawnictwa Literackiego, możemy przyjrzeć się sylwetce Gabrielle Chanel czyli słynnej Coco, twórczyni jednego z wiodących domów mody. 

Coco Chanel jest dziś jedną z bardziej znanych kreatorek mody. Niepokorna rewolucjonistka, która zmieniła oblicze mody kobiecej, początki miała raczej skromne. Paul Morand, wieloletni przyjaciel Coco, opisuje życie tej niezwykłej kobiety na podstawie rozmów jakie miał zaszczyt z nią odbyć, przez co cała historia jest bardzo osobista, przywodzi na myśl dyskusję z bliską osobą. Bo z kim innym, jak nie z bliską osobą, rozmawiać o trudnym dzieciństwie, wszystkich przykrościach, których się wtedy doznało? Chanel wspomina osoby jakie spotkała na swojej drodze, uczucia towarzyszące jej w ciągu tych wszystkich lat. Nie szczędzi gorzkich słów, jest mistrzynią złośliwości i celnych spostrzeżeń. Ta na poły autobiograficzna książka pokazuje nam jak inteligentną i niezłomną osobą była Gabrielle Chanel. Nie jest to jednak obraz posągu bez skazy, postaci bez wad i mniejszych bądź większych grzechów na sumieniu. Chanel daleko do spiżowego posągu. 

Czytając Czar Chanel towarzyszyło mi wielkie uczucie znużenia. Autor pisze w niezwykle senny sposób sprawiający, że mogłem przeczytać zaledwie kilka stron na raz, aby nie poddać się czarowi Hypnosa. Publikacja rzuca światło na życie Coco Chanel, na jej postrzeganie ludzi i świata w ogóle, ale te wszystkie ciekawe informacje, anegdoty i spostrzeżenia, jak napisałem wyżej, są raczej jak sen o Chanel, czaru w tym bardzo niewiele. W dodatku wszystko to jakieś przygnębiająco pesymistyczne, podszyte smutkiem, a czasem nawet cynizmem. Całości książki dopełniają ilustracje wieloletniego dyrektora artystycznego domu mody Chanel Karla Lagerfelda. I co ja tu mogę powiedzieć? W zasadzie mam wrażenie, że te szybkie, czarno-białe ilustracje, pozbawione artystycznego rozbuchania, przygotowane były na kolanie między jednym a drugim łykiem zimnego napoju. Nie powiem żeby mi się nie podobały, Lagerfeld świetnie oddał kilkoma kreskami podobieństwo samej Chanel, ale także Picassa, Dalego czy Colette, jednak czuję niedosyt. I Czar Chanel z takim niedosytem mnie pozostawił. 

Odwiedź mnie na Lubimy Czytać i Facebooku !

INFO
Autor: Paul Morand, Coco Chanel
Tytuł: "Czar Chanel"
Wyd.: Wydawnictwo Literackie, Kraków 2016
Il.str.:  208
Cena: 34,90 zł

piątek, 1 marca 2019

Fala zniszczenia - Anihilacja tom 1

Anihilacja. Tom 1

W komiksach nasz świat cały czas stoi na krawędzi. Niebezpieczeństwo jego całkowitego zniszczenia cyklicznie powraca w kolejnych odsłonach przygód supertrykociarzy. Jak nie Galactus chce pożreć ziemię to znowu Thanos postanawia pozbyć się połowy jej populacji. Podobnie jest w komiksie Anihilacja, którego pierwszy tom dopiero co umęczyłem.

Nadciąga Fala Anihilacji, wielka, kosmiczna armada niosąca zagładę kolejnym światom. Na jej czele stoi Annihilus - okrutny antagonista żądny nieograniczonej potęgi. Jednym z światów dotkniętych Falą Anihilacji jest Xandar, zostaje on zniszczony wraz z niemalże całym składem Korpusu Nova, który przygotowywał się do zatrzymania owadopodobnych najeźdźców ze Strefy Negatywnej. Ocalały z masakry Richard Rider, jedyny powiernik mocy Nova i xandariańskiego Wszechumysłu, staje do walki, nie jest jednak sam. W tym całym zamieszaniu odnajduje się przybyły z Ziemi Drax Niszczyciel wraz z nastoletnią towarzyszką, dowcipną i złośliwą Cammi. O tym jednak jak doszło do spotkania tych postaci, a także odzianego w pelerynę herosa Quasara, obrońcy wszechświata, musie już dowiedzieć się z lektury sami. 

We wstępie zaznaczyłem, że album zawierający zeszyty Draxa Niszczyciela (1-4), Anihilacja: Prolog oraz Anihilacja: Nova (1-4) umęczyłem i lektura trwała dość długo, często komiks odkładałem na półkę na kilka dni, to niestety przykra prawda. Zakupiłem jakiś czas temu, zacząłem czytać i jakoś utknąłem. Po pierwszym gorączkowym zainteresowaniu, przyszło rozczarowanie faktem, iż w zasadzie nie rusza mnie to co czytam. Warstwa wizualna jest świetna, bardzo chętnie studiowałem kolejne plansze komiksu, ale już niespecjalnie chciało mi się zaglądać do dymków. Przez 2/3 czasu spędzonego na czytaniu Anihilacji nie czułem wagi opowieści, tego niebezpieczeństwa i nadchodzącej grozy. A przecież stawka przedstawiona przez scenarzystów jest niebagatelna - to kolejny wielki event burzący porządek świat. W albumie znajdziemy oczywiście wiele ciekawych fabularnych rozwiązań, dowcipnych wymian zdań, nie zabrakło twórcom kreatywności, ale jak dla mnie pozbawione to wszystko jest charyzmy, jakoś bez polotu wyszło. Liczę, że kolejne albumy, czekające na swoją kolej na półce, będą bardziej dynamiczne i zaskakujące. 

Odwiedź mnie na Lubimy Czytać i Facebooku !

INFO
Tytuł: "Anihilacja. Tom 1"
Scenariusz: Keith Giffen, Dan Abnett, Andy Lanning
Rysunki: Mike Breitweiser, Scott Kolins, Kev Walker
Wyd.: Egmont, Warszawa 2017
Il.str.: 256
Cena: 79.99

Cień przedwiecznej grozy

Literatura grozy nigdy nie była przeze mnie uznawana za ulubiony gatunek, ale jak sobie dłużej nad tym podumałem to wyszło, że jednak lu...