"To samo, codziennie to samo" pomyślał spełniając kolejną jakże wysmakowaną prośbę młodej emerytki o klasycznego kanadyjskiego harlequina. Wszystko to samo, ta sama Manitoba, ta sama farma, to samo poszukiwanie samej siebie. Romans tak sztampowy, że aż kalka, na której był powielany podarła się na strzępy. "Niewolnica Eskimosa" rozradowała młodą emerytkę, tego jeszcze nie czytała. Odetchnął z ulgą kiedy w końcu odeszła od bibliotecznej lady, przynajmniej pani Krysi nie było w pobliżu. Zrobiłby sobie chwilkę przerwy, może i on napije się kawy. Nie, niestety nie. Oto zakurzony przestwór biblioteki zaczyna kurczyć się niemiłosiernie. Pierwszy w kolejce stoi chłopaczek, ot poczciwina, entuzjasta kaktusów. "Co teraz sobie wymyślił? Kaktusaria, gwiazdokolczaki czy inne badylaria ech". Student wzdycha, wywraca oczami i czeka, czeka na słowa, tak oczywiste, że wołają o litość, o trochę zaskoczenia. Zonk! Wielki tak, że nawet Chajzer rozdziawił by gębę. "Dzieńdobry", powiedział zupełnie jakby było to jednym słowem. "Artemis Fowl jest?". Pomyślał chwilkę czy ktoś taki pracuje w bibliotece zanim zorientował się, że to tytuł książki, tak zaćmiło go to zaskoczenie, że nie kaktus, że nie leksykon badylariów. "Jest!" Studenta entuzjastyczny krzyk budzi zdziwienie w kolejce. Biegnie za regał, szelest tylko słychać, wraca z nosem ubrudzonym kurzem, wygląda jak kret, ale co tam. Uśmiechem poczciwina podziękował i odszedł zadowolony ze swoim "Artemisem Fowlem", który przez chwilkę stał się pracownikiem biblioteki. Kolejny zadowolony czytelnik, jeszcze tylko 100, a co tam! Da radę!
Książki i/lub Czasopisma! Książka żyje! Książka jest pop! O książkach fajnych, ale czasem i też tych mniej fajnych, i zupełnych gniotach!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Niebezpieczne sny
Jedną z funkcji literatury, także tej młodzieżowej (a może przede wszystkim?), jest przekazywanie treści, które w jakiś sposób wpłyną na nas...

-
Narodził się bóg - Bóg Imperator. Chwalcie Go! Siajnok! Witajcie na Złotej Ścieżce, gdzie każdy Wasz krok rozpatrywany będzie w szeroki...
-
Jedną z funkcji literatury, także tej młodzieżowej (a może przede wszystkim?), jest przekazywanie treści, które w jakiś sposób wpłyną na nas...
-
Kim byli? Skąd przybyli? Dokąd odeszli? Te trzy podstawowe pytania zaprzątają pokręcone umysły badaczy utrzymujących, że pochodzenie czł...
Krysia rules hehe
OdpowiedzUsuń