środa, 6 października 2021

Bloodshot USA

Wejście w świat fantastycznych, ale i niepokojących bohaterów Valiant i lektura Walecznych skłoniła mnie to sięgnięcia po kolejne odsłony ich przygód. Nie obyło się bez małego komiksowego faux pas, ale o tym później. W Bloodshot USA mamy do czynienia z eksplozją akcji i niezwykłych wydarzeń. 

Jest to rzecz wybitnie na czasie - otóż świat zmaga się z globalną pandemią zamieniającą ludzi w bezmyślne i agresywne zombie! Oczywiście stoi za tym jedna z organizacji - wcale nie przestępczych - czyli motyw znany i lubiany, ale przedstawiony na tyle ciekawie, że nie krzywi się podczas lektury gębą z niesmakiem. Bloodshot, wraz z całym oddziałem wspomaganych nanitami ziomeczków, musi uratować świat przed organizacją "Duch", odpowiedzialną za powstanie wirusa, ale i jego supermoce. Jak możemy się spodziewać są zwroty akcji, a i rozprawa z przeciwnikami nie jest wycieczką na grzyby. W dodatku na horyzoncie pojawia się jeszcze tajemnicza Deathmate dysponująca niewyobrażalna wprost potęgą. 

Nie chce tu za wiele spoilerować zatem napiszę jedynie, że kolejny raz bawiłem się świetnie. Rzecz jest dynamiczna, nieprzegadana i momentami naprawdę poruszająca. Trup ściele się gęsto, odrąbane kończyny fruwają po kartach komiksu, mniam aż miło. Tak po za tym nie chce mi się pisać jakichś wysublimowanych analiz, bez których spokojnie możemy żyć. Wspomniałem na początku o małym komiksowym faux pas - otóż Bloodshot USA to tom 5 czego nie zauważyłem kupując więc wygląda na to, że historia z tegoż albumu jest zwieńczeniem przygód, a resztę będę musiał doczytać jako prequele. Zupełnie mi to nie przeszkadza. 

Odwiedź mnie na Lubimy Czytać i Facebooku !

INFO
Scenariusz: Jeff Lemire, 
Ilustracje: Doug Braithwaite
Tytuł: "Bloodshot. USA"
Wyd.: KBOOM, Kartuzy 2020
Il.str.: 140
Cena: 59 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Egipt pełen sprzeczności

Egipt ze swoją wielowiekową historią, ze swoimi wspaniałymi zabytkami, ale i kurortami turystycznymi nieustannie przyciąga. Znikomy procent ...