Taki czerwony, "uśmiechnięty", pyszny, choć nie koniecznie. Może przecież być i żółty albo zielony (smażony). Przez wszystkich wyczekiwany świeży ze słońca zrodzony nie w szklarni pędzony, a na świeżym powietrzu posadzony. Zupełnie jak bestseller. Książki bestsellerami zwane niejako cieszą się ogromną popularnością, maja duże nakłady, zbierają różne nagrody. Wiele z takich bestsellerów zupełnie jak nasz pomidor tytuł ten otrzymują zanim pojawią się na rynku (tak zwane bestsellery mianowane). Ledwo trafi taka publikacja do księgarń, a już na okładce wydrukowane jest "bestseller 'jakieś tam gazety'". I w sumie nic w tym złego jeśli taka książka jest dobra, a ten napis dodatkowo zachęci do sięgnięcia po nią to dlaczego by nie. To zupełnie tak samo jak ze wspaniałą, czerwoną skórką pomidora obiecującą pyszny smak miąższu.
Książki i/lub Czasopisma! Książka żyje! Książka jest pop! O książkach fajnych, ale czasem i też tych mniej fajnych, i zupełnych gniotach!
środa, 6 kwietnia 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Niebezpieczne sny
Jedną z funkcji literatury, także tej młodzieżowej (a może przede wszystkim?), jest przekazywanie treści, które w jakiś sposób wpłyną na nas...
-
Sięgając po powieści fantasy oczekuję ciekawej kreacji świata, który będąc jednocześnie zupełnie innym od tego naszego ziemskiego, będzie pr...
-
Idę sobie pewnego razu na uczelnie, przechodzę obok kiosku, a w oko rzuca mi się napis "TAROT" na fioletowym tle. Idę dalej, ...
-
Niedoceniane piękno Po sobotnich emocjach związanych z powrotem Gwiezdnych wojen na wielki ekran przyszła nie mniej emocjonująca niedzi...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz