poniedziałek, 22 października 2012

Tak, czy inaczej?

Każdy kto zbiera książki zastanawia się jak je układać. Posiadając duże mieszkanie, wyposażone w porządne regały na książki, zapewniamy sobie spokój na dłuższy czas. Nie musimy się martwić jak ułożyć kolejną pozycję. Pionowo, poziomo czy na wspak. Gorzej jeśli mamy mieszkanie przeciętnej wielkości jak większość Polaków. Wiadomo, standardowo musi pomieścić czteroosobową rodzinę, jej ubrania, zabawki i inne ważne w domu sprzęty. Pozostałe powierzchnie zajmują książki. W domowej hierarchii zajmowania przestrzeni pierwsze miejsce bez apelacyjne należy do ubrań. Potem mamy różnego rodzaju sprzęty jak telewizor, DVD i komputer - w dzisiejszych czasach zajmują stosunkowo mało miejsca dzięki małym gabarytom. Kolejne w kolejce są różnego rodzaju bibeloty, wazony, wazoniki i kieliszki - one potrafią pochłonąć naprawdę dużo cennego miejsca. To co zostanie zwyczajowo przypada książką. Nie mówię, że jest tak we wszystkich domach. Wręcz przeciwnie mam nadzieję, że to co opisałem jest już przeszłością, i że właśnie dziś to książka stanowi ważny obiekt w domu - ważniejszy niż kieliszki i inne bzdurne dziadostwo poustawiane na półkach. Telewizora niestety nic nie przebije. Skoro już mamy kawałek półki na książki to jak je pookładać? Kolejność standardowa alfabetyczna jest najkorzystniejsza z uszczegółowieniem np. na problematykę publikacji. Można formatami, i tu często układanie alfabetyczne nie jest możliwe do realizacji. Można po prostu układać je jak leci albo kolorami grzbietów książek uzyskując kolorystyczne urozmaicenie półki. Ze swojego doświadczenia uważam, że najkorzystniej jest układać książki dziedzinami i w ich obrębie alfabetycznie. To najwygodniejszy sposób gdy mamy sporo miejsca. Gdy książek przybywa, a miejsca na ich składowanie nie, mamy problem. U mnie zaczęło się już składowanie w stosach. Ubolewam nad tym, ale gdzieś te moje skarby muszą leżeć. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz