poniedziałek, 17 września 2012

Przegadana

Przegadaliście kiedyś sporo czasu na temat książki?Pewnie nie raz wam się to zdarzyło. Kilka dobrych godzin poświęconych na rozmowę na temat ostatnio przeczytanej publikacji. Nie chodzi tu o opowiadanie sobie wzajemnie fabuły przeczytanej książki bo dla osób, które danej pozycji nie czytały może być to zniechęcające do sięgnięcia po omawiany tytuł. Nie mówię, że to jest całkowicie złe, ale zdradzanie zakończenia książki raczej nie jest w dobrym tonie. Pisząc o rozmowie na temat książki mam na myśli wymienienie się refleksjami, naszym osobistym postrzeganiem zawartych w tekście treści. W moim przypadku nie zdarza się to często - niestety. Rzadko po prostu spotykam osobę, która przeczytała tę samą książkę co ja. Jeśli jednak już się uda z taką osobą spotkać i porozmawiać to zwykle dowiaduję się czegoś interesującego. Każdy z nas ma inne podejście, inną bazę emocjonalną, zatem zwraca uwagę na różne aspekty danego tekstu. A to ważniejszy jest wątek miłosny, to znowu sensacyjny czy kryminalny. Znam osoby ceniące sobie symbolikę zawartą w książce, odniesienia do kultury wysokiej czy popularnej, do religii i historii. Są to po prostu te rzeczy najbardziej działające na emocje czytelnika. Książka przegadana to właśnie taka książka, o której możemy rozmawiać i rozmawiać. Rozpatrywać zawarte w niej treści jak postępowanie bohaterów czy ich stosunek do świata pod różnymi kątami. Spoglądając na książkę, biorąc pod uwagę rożne jej aspekty,  niejednokrotnie odkrywamy jej drugie czasem nawet trzecie dno. Wielu z nas czytelników po prostu tylko czeka aż uwolni - podczas rozmowy - ze swojego wnętrza przemyślenia nagromadzone podczas lektury.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz