wtorek, 17 kwietnia 2012

Człowiek, książka, kultura... Co do diabła?


Kultura książki stoi dziś na bardzo wysokim poziomie i nierozerwalnie związane jest to z obecnością książki w popkulturze oraz dążeniu ludzi książki, by miała ona w niej swoje stałe miejsce. Żadne nowoczesne wynalazki związane z niematerialną postacią książki nie zbliżają człowieka do człowieka tak, jak wzajemna wymiana książek między czytelnikami. Człowiek zżyty jest klasyczną postacią książki i mimo coraz większej popularności e-booków i audiobokków nadal obecna jest ona w przestrzeni publicznej. Targi i kiermasze książki cieszą się coraz większą popularnością przyciągając tłumy czytelników. Książka jest niejako jedną z cegieł budujących ludzką cywilizację. Stanowi często impuls i inspirację dla innych form przekazów treści kultury, jak chociażby dla filmu. W dobrym tonie jest zrobić film na podstawie książki (często popularnego evergreena czyli pozycji klasycznej będącej zawsze „w cenie”) lub chociaż osnutej na jej kanwie. Bardzo często książka pojawia się jako milczący bohater narracji reżyserskich. Kultura budowana na książce, która jak żaden inny przedmiot pozwala jej na przetrwanie i dalszy rozkwit spowodowała, że książka obrosła mitami i przesądami. Wśród młodzieży znana i popularna jest bibliomancja czyli wróżenie za pomocą książki.
Niektóre książki osnute są złą sławą i budzą lęk, inne zaś uznawane są za pomocne w trudnych sytuacjach. I jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Bo zabiegany przechodzień pan Nigdyniemaczoswski nie potrafi się nad tym wszystkim zadumać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz