środa, 9 czerwca 2021

Mara Jade: Ręka Imperatora

Po ostatnim ogromnym rozczarowaniu, jakim była dla mnie lektura komiksu Star Wars Legendy. Opowieści Jedi: Dawni rycerze, bardzo niechętnie wziąłem się za lekturę kolejnej niekanonicznej opowieści. Tym razem jednak nie o rycerzach Jedi rzecz, a o jednej z najskuteczniejszych agentek samego Imperatora jaką niewątpliwe była Mara Jade.

Zabójczo piękna i równie uzdolniona Ręka Imperatora Mara Jade wykonuje kolejne supertajne zadania dla swojego mistrza. Jest skupiona na celu, zawsze wyprzedza swoich przeciwników o krok, a jej celem jest jedynie spełniać żądania Palpatine'a. Aż do tego feralnego dnia, w którym to pokonane w bitwie nad Endorem Imperium, pozbawione swojego władcy pogrąża się w lokalnych konfliktach grup przestępczych i imperialnych watażków chcących przejąć schedę po Imperatorze. Władza Wewnętrznego Kręgu nie jest stabilna w dodatku Nowa Republika utwierdza swoje panowanie na kolejnych obszarach galaktyki. Mara Jade wspomina czasy służby jako Ręka Imperatora oraz jedno niedokończone zadanie. Pozorny sukces w zgładzeniu jednego z zakapiorów przewodzących Czarnej Mgławicy - organizacji mającej pretensje do wskrzeszenia Czarnego Słońca - doprowadza do nieoczekiwanych zwrotów akcji. Po śmierci Imperatora Moc w jego agentce słabnie, w dodatku ambitna i sprytna Ysanna Isard szefowa Imperialnego Wywiadu pragnie ukarać wszystkich potencjalnych zdrajców, do których zalicza również i Mare...

Oj tak, zupełnie tego nie oczekiwałem, ale z Timothy'm Zahnem na pokładzie jako scenarzystą nie mogłoby być wtopy. Ten facet czuje "Gwiezdne wojny" jak mało kto i tym krótkim komiksem tylko to potwierdza. Może i nie jest to jakaś super przełomowa fabuła, ot rzecz o obowiązku i zemście, ale została przedstawiona w sposób satysfakcjonujący. Dowiadujemy się co nie co o samej głównej bohaterce oraz jej reakcji na śmierć Imperatora, z którym łączyła ją niezwykła więź w Mocy, a także o strukturach Imperium po przegranej bitwie nad Endorem. Bardzo lubię postać Isard - to zdeterminowana, bezwzględna i ambitna kobieta, z którą nie ma żartów. Jako że jest szefową Imperialnego Wywiadu posiada ogromne wpływy oraz bezcenną wiedzę oraz struktury co czyni ją groźnym przeciwnikiem. Sama rozgrywka Mary Jade z Czarną Mgławicą przedstawiona została w formie trochę na modłę Bondowską - są gadżety, spryt i agentka bezkompromisowo dążąca do wypełnienia zadania. Mnie to kupuje. 

 Odwiedź mnie na Lubimy Czytać i Facebooku !

INFO
Scenariusz: Timothy Zahn, Michael A. Stackpole
Ilustracje: Carlos Ezquerra
Tytuł: "Star Wars Legendy. Mara Jade: Ręka Imperatora"
Wyd.: Egmont, Warszawa 2016
Il.str.: 144
Cena: 49,99 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mara Jade: Ręka Imperatora

Po ostatnim ogromnym rozczarowaniu, jakim była dla mnie lektura komiksu  Star Wars Legendy. Opowieści Jedi: Dawni rycerze , bardzo niechętni...