poniedziałek, 16 września 2019

Adwokat diabła - taka szkoda

Adwokat diabła - GrzegorzIgnacy

Nie po raz pierwszy rozczarowałem się książką, która powszechnie zbiera pozytywne recenzje. Te głosy odrębne, recenzje czytelników, podobnie jak i ja, nieprzekonanych do talentu autora, rzadko się przebijają. Psuje to dyskusje i sprawia, że często pozycje niewarte zainteresowania psują i wypaczają czytelniczy gust. Taką właśnie książką jest mizerny Adwokat diabła Andrew Neidermana.

Małomiasteczkowy adwokat, pracujący w statecznej kancelarii z zasadami, podejmuje się, wbrew swoim przełożonym, obrony nauczycielki oskarżonej o molestowanie dzieci. Sprawa wydaje się z góry przegrana, dowody na winę kobiety są ewidentne, jednak Kevin Taylor proces wygrywa. Wykorzystuje swoje wszystkie prawnicze talenty, zmysł oratorski, ale i metody godne "sądowego jastrzębia" do przekonania ławy przysięgłych o niewiarygodności pokrzywdzonej dziewczynki. Niebawem okazuje się, że z widowni przyglądał mu się pracownik nowojorskiej kancelarii John Milton i Wspólnicy, który proponuje mu objęcie posady. Ta intratna propozycja rozpala zmysły młodego mężczyzny, który wkrótce opuszcza konserwatywne przedmieścia i wraz z żoną Miriam przenosi się do pięknego apartamentu w sercu Nowego Jorku. Poznaje swoich współpracowników oraz osławionego Johna Miltona - posągową postać zdającą się czytać w myślach. Uwiedziony wizją świetlanej przyszłości nie zwraca uwagi na przemianę swojej żony, która ze spokojnej i skromnej gospodyni domowej zmienia się, pod wpływem nowych koleżanek będących żonami innych prawników, w wyzywającą i pragnącą życiowych uciech hedonistkę. Sam John Milton oczarowuje Kevina swoją osobą i niezwykłą przenikliwością. Tylko jedna z sąsiadek, Helen, zdaje się mieć inne zdanie o sielskiej i rodzinnej atmosferze panującej w firmie Miltona...

I po moim opisie można stwierdzić, że pomysł jest znakomity. Zapowiada się czytelnicza uczta pełna zwrotów akcji, zakulisowych rozgrywek i stopniowego odkrywania tajemnic skrywanych przez Johna Miltona i jego najbliższe otoczenie. Klimatyczna opowieść o walce dobra ze złem z salą sądową w tle. Spodziewałem się, sądząc po recenzjach, wspaniałej intelektualnej uczty pełnej odniesień do mitologii klasycznej i chrześcijańskiej. Nic bardziej mylnego. Andrew w wyjątkowo skrótowej formie przedstawił tak ciekawą opowieść, w której mógł zawrzeć wiele prawd dotyczących naszej okrutnej rzeczywistości. Zamiast tego skupił się na budowaniu klimatu poprzez opisywanie umeblowania pomieszczeń, charakteryzowania postaci poprzez ich wygląd (wielu rzuciło się w oczy jego przywiązanie do wzrostu bohaterów) czy prostackim skrótom myślowym i uproszczeniom fabularnym. Ukazanie przemiany postaci  na zasadzie kontrastu dobrego, małomiasteczkowego i konserwatywnego Blithedale z nowoczesnym i wyzwolonym Nowym Jorkiem jest wyjątkowo mierne. Tu wszystko dzieje się od tak, brakuje przekonującego rozwoju postaci, w książce Neidermana są one tylko nieciekawymi kukłami. 

Odwiedź mnie na Lubimy Czytać i Facebooku !

INFO
Autor: Andrew Neiderman
Tytuł: "Adwokat diabła"
Wyd.: Vesper, Czerwonak 2019
Il.str.: 336
Cena: 44,90

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jestem samobójcą

Tak bywa, że zagłębiając się w interesujący temat chcemy coraz więcej i więcej. I nie chodzi tu o samą powłokę, o jedynie obcowanie z te...