piątek, 24 czerwca 2016

Coś do czego się wraca...

Mój faworyt
Są takie pozycje książkowe, z różnych względów przez nas preferowane, po które chętnie sięgamy ponownie. Wracamy do nich czytając od deski do deski lub po prostu wybierając na wyrywki ulubione fragmenty. Moim faworytem w tej kategorii są opowiadania Edgara Allana Poe. Bez względu na wydanie, posiadam różne dla urozmaicenia w wersji papierowej, elektronicznej i audio, chętnie wracam do ulubionych opowieści bądź czytam je ponownie wszystkie odnajdując w nich ciekawe frazy, wcześniej pominięte, przeoczone. 

Za język i styl, za klimat
Tym co każdorazowo ujmuje mnie w opowiadaniach Edgara Allana Poe jest niepowtarzalny styl, wyśmienity język pozwalający smakować każde zdanie. Szczególnie te wydania w tłumaczeniu Bolesława Leśmiana przemawiają do mojej wrażliwości. Wszystko jest takie eleganckie i wytworne, nawet najokropniejsze obrazy mordu i grozy, ulotne muśnięcia trupiej ręki napisane są niezwykle wymownie, ale i dostojnie. Klimat opowiadań Mistrza Grozy pozwala przenieść się choć na chwilę w miejsca, gdzie doszło do niezwykłych wydarzeń, bądź dopiero do nich dojdzie. Nie każdemu pasuje ten nastrój budowany umiejętne za pomocą oszczędny środków i bazowaniu raczej na ulotnym klimacie chwili niż obrazach wyszukanych okropności, choć i one pojawiają się w historiach Poego. Jestem wielkim fanem niesamowitych opowieści, jeszcze nie raz będę wracał do Zagłady domu Usherów, Berenice, Portretu owalnego czy do Przedziwnego wypadku z panem Waldemarem.  

INFO
Autor: Edgar Allan Poe
Tytuł: "Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze"
Wyd.: Vesper, Poznań 2016
Il.str.: 800
Cena: 59,90 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz