sobota, 27 września 2014

Podróżowanie koleją inaczej widziane

O podróży koleją
Cyklicznie przemierzam pociągiem trasę Kraków Główny - Oświęcim. Jadąc z odwiedzinami w rodzinne strony zawsze wybieram pociąg jako środek lokomocji mając w głębokiej pogardzie zatłoczone i duszne busy "trupiarki" oraz kultowe pekaesy. Tak mi jest zwyczajnie w świecie wygodniej. Mogę usiąść, jak potrzeba to i wstać, a i choroba lokomocyjna mnie nie męczy. Pisząc o wygodzie podróżowania polskimi kolejami można wybuchnąć niepohamowanym śmiechem, ale ten nasz sardoniczny grymas na twarzy szybko zniknąłby gdybyśmy musieli przebyć choć kilka kilometrów w pociągu na indyjskiej prowincji, do której to nasze koleje są często porównywane. Marzymy o europejskim standardzie podróżowania pociągiem, ale powiadają przecież, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma - w tych słowach jest dużo racji. Zachwalamy cudze choć nie przyszło nam tego zakosztować. Książki podróżnicze są zawsze w modzie, a i sam pociąg skłania do zatopienia się w ich lekturze. Moje wypady pociągiem ubarwiła książka Wielki bazar kolejowy...

Rzecz o...
Podróży z Londynu poprzez Europę i Azję ze wszystkimi odcieniami podróżniczego szaleństwa. Próżno szukać w książce Paula Theroux słodkich opowiastek o zabytkach i przyjaznych ludziach, gościnnych tubylcach uchylających nam skrawek nieba, w którym przyszło im mieszkać. Jest za to niepoprawna politycznie i subiektywna ocena wszystkich aspektów podróży pociągiem przez takie kraje jak Francja, Włochy, Jugosławia, Bułgaria, Turcja, Iran, Afganistan, Pakistan, Indie, Sri Lanka, Birma, Tajlandia, Laos, Malezja, Singapur, Wietnam, Japonia oraz Związek Radziecki (książkę po raz pierwszy wydano w 1975 roku i takie cuda jak ZSRR i Jugosławia jeszcze na mapie politycznej świata istniały). Uderza zupełny brak ogródek w opowiadaniu o tubylcach, którzy są często pazerni i przekupni, o współpasażerach będących nieraz koszmarnym utrapieniem. Najbardziej w pamięci zapadł mi opis podróży przez Indie i Sri Lankę - biedna, biedna i jeszcze raz brud i bieda. Istny koszmar, zero kolorów sama szarość śmierci i beznadziejnej wegetacji indyjskiej biedoty. 

Kto chętnie poczyta...
Osoby lubiące spoglądać na świat takim jakim on jest naprawdę, bez koloryzowania i tworzenia słodkiego obrazu utopii, która nie istnieje znajdą w publikacji wiele ciekawych momentów. W tytule pojawia się słowo "bazar" i to już czytelnikowi powinno wiele powiedzieć. Ta podróż autora to istny bazar własnych subiektywnych przeżyć oraz ludzkich historii. Każdy ze spotkanych współpasażerów to ciekawa postać wplątana w sieć wzajemnych relacji. Motywacje do rozpoczęcia podróży są tak różne jak różni są ludzie - wypady na wczasy lub w interesach, czy po prostu ucieczka przed codziennością to wszystko przewija się na kartach książki.

... a kto nie zapamięta się w lekturze
Zakochanym w kolorowych broszurach biur podróży pokazujących jedynie czyste enklawy kapitalistycznego dobrobytu i luksusowego wypoczynku zdecydowanie nie pochłonie lektura Wielkiego bazaru kolejowego

INFO
Autor: Paul Theroux
Tytuł: "Wielki bazar kolejowy. Pociągiem przez Azję"
Wyd.: Czarne, 2010
Il.str.: 408
Cena: 36,90 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz