czwartek, 30 stycznia 2014

Kolorowy pośród szarych

Książek odwołujących się swoją tematyką do czasów II wojny światowej oraz przeżyć zwykłych ludzi podczas jej trwania jest nad wyraz wiele. Nie każdemu utworowi opisującemu okrucieństwa nie tylko walk zbrojnych, ale i codziennego życia pod okupacją dane jest zdobyć światowy rozgłos. Jeżeli się już to uda zwykle taka powieść trafia do kanonu światowej literatury stając się pozycją obowiązkową, którą nie sposób pominąć w swoich czytelniczych poszukiwaniach. Taką właśnie książką jest Malowany ptak Jerzego Kosińskiego.
Kosiński opowiada losy kilkuletniego chłopca, który po rozdzieleniu z rodzicami błąka się po Europie Wschodniej (w domyśle po Polsce) doświadczając przy tym wielu nieprzyjemności z racji swojego wyglądu. Chłopak ma śniadą cerę, czarne włosy i ciemne, brązowe oczy co w opinii napotkanych mieszkańców wsi upodabnia go do Cygana lub Żyda. Kolejne rozdziały powieści to kolejne etapy tułaczki chłopaka od wsi do wsi, gdzie spotyka raz mniej raz bardziej okrutnych, ciemnych i ograniczonych chłopów. Poziom zabobonności mieszkańców wiosek oraz stopień uprzedzenia do odmieńca jest tak ogromny, że chłopak nigdzie nie znajduje spokojnej przystani. Dopiero w momencie spotkania czerwonoarmistów prących na Berlin chłopak zaznaje względnego spokoju co staje się przyczynkiem do jego, w gruncie rzeczy przykrej, przemiany.
Malowany ptak, przynajmniej dla mnie, nie jest lekturą lekką. Ciężko było mi przeczytać trzy rozdziały pod rząd ponieważ naturalistyczne opisy okrucieństw popełnianych nie przez okupanta, a właśnie rodzimych chłopów były ciężko strawne. Zupełnie bezsensowne okrucieństwo zarówno w stosunku do ludzi jak i zwierząt, sceny gwałtów i pijatyk sprawiają, że pomimo świetnej narracji i ciekawej fabuły książka może być przykra w odbiorze. Przez sam sposób narracji oraz poruszenie tematu odmienności, inności w grupie Malowany ptak kojarzy mi się z Zabić drozda Harper Lee. Obie książki dobitnie wskazują nam ciemną stronę ludzkiej natury jaką niewątpliwie jest niechęć do odmienności zarówno tej bardzo namacalnej, jak wyróżniający się z tłumu wygląd, oraz tej mniej dostrzegalnej przejawiającej się w dokonywanych wyborach i wyznawanych przekonaniach.

INFO
Autor: Jerzy Kosiński
Tytuł: "Malowany ptak"
Wyd.: Albatros, Warszawa 2003
Il.str.: 288
Cena: ok 30 zł

wtorek, 21 stycznia 2014

Hannibal

Czasem czytam książkę z głębokim przeświadczeniem, że dużo lepiej byłoby dla utworu, który właśnie wziąłem na warsztat gdyby został napisany przez kogoś innego. Taka właśnie myśl towarzyszyła mi i teraz. Przeczytałem już Czerwonego smoka i Milczenie owiec, a po przeczytaniu Hannibala tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że świetna historia i ciekawi bohaterowie bez wsparcia w postaci doskonałego warsztatu pisarskiego dużo tracą. Po głowie kołacze mi się nadal pytanie czy dzisiejsza kultura naprawdę musi zmuszać autorów książek popularnych do rozwijania historii, które dużo lepiej  funkcjonowałyby w ludzkiej świadomości bez tych dodatków, prequeli i sequeli?
Florencja, doktor Hannibal Lecter po swojej spektakularnej i krwawej ucieczce z więzienia ukrywa się w tym włoskim mieście ciesząc się tym co lubi najbardziej. Sztuka, zgłębianie manuskryptów zebranych w bibliotece Capponich oraz, rzecz jasna, wspaniałe wykwintne jedzenie zapełniają dr Fellowi (przybrane nazwisko Hannibala) czas. Pracownicy FBI oraz jedna z ofiar doktora nie spoczywają w wysiłkach zmierzających do ujęcia mordercy-kanibala. Mason Verger, mięsny potentat, miliarder oraz były pacjent Lectera, potwornie przez niego okaleczony żyje tylko po to by dokonać krwawej zemsty. Tymczasem błyskotliwa kariera agentki Clarice Starling wali się jak domek z kart. Starannie wykaligrafowany liścik ze słowem pociechy, który otrzymuje Starling od Lectera dodaje rozpędu zarówno mścicielom Vergara jak i Starling upatrującej w schwytaniu doktora ostatnią szansę ratunku zrujnowanej kariery. Thomas Harris dokonał pewnego przewartościowania czyniąc z Lectera nie głównego złoczyńcę  i ucieleśnienie zła, ale obiekt nagonki ze strony skorumpowanych agentów i zbirów Vergera. To Mason Verger pedofil i okrutnik wraz z Paulem Krendlerem z Departamentu Sprawiedliwości są tak naprawdę tymi złymi chcącymi nie tylko krwawo ukarać Lectera, ale także zniszczyć Starling.
Pomimo tego, iż książka jest wyraźnie pisana na zamówienie poziomem nie odbiega od poprzednich odsłon cyklu, którego gwiazdą niepostrzeżenie stał się przewrotny doktor psychiatrii, a nie jakby wypadało dzielni stróże prawa Starling i Graham. Dr Lecter kradnie publiczność, a czytelnika tylko i wyłącznie jego postać przyciąga do lektury. Przyznam, że bardzo dobrze się Hannibala czyta - książka wciąga dzięki swojej wielowątkowej intrydze. Thomas Harris, nie oszukujmy się, nie jest wybitnym twórcą thrillerów i powieści sensacyjnych, jest wielu lepszych autorów od niego, którzy nie zmarnowaliby potencjału drzemiącego w jego bohaterach - zarówno tych dobrych jak i złych - tak marną warstwą psychologiczną. Nie wiem kto pozwolił, aby książka została opublikowana wraz z ostatnim rozdziałem, który cóż jest cokolwiek głupi. Dużo lepiej lekturę Hannibala zakończyć na przedostatnim rozdziale, co szczerze wszystkim polecam.

INFO
Autor: Thomas Harris
Tytuł: "Hannibal"
Wyd.: Albatros, Warszawa 2013
Il.str.: 480
Cena: 35 zł

czwartek, 16 stycznia 2014

Zmierzch dynastii

Ogrom potężnych piramid stworzonych w pocie czoła, nieodgadnione oblicze niczym niewzruszonego Sfinksa, a ponad wszystko marzenia o skrywanych przez rozgrzany piach faraońskich skarbach rozpalają wyobraźnię zarówno historyków jak i pisarzy. Powszechny zachwyt historią starożytnego Egiptu wzmógł się i osiągnął absolutne wyżyny w 1922 roku kiedy to Howard Carter i lord George Carnarvon odkryli nienaruszony grób faraona Tutanchamona. Nieprzebrane skarby z wspaniałą złotą maską grobową faraona do dziś są obiektem naukowych badań. O powszechnym zainteresowaniu kulturą faraońską świadczy wiele publikacji naukowych oraz powieści historycznych w tym Faraon Bolesława Prusa wydany ponad 20 lat przed odkryciem grobu Tutanchamona i wybuchem swoistej "egipskiej gorączki" trwającej do dziś.
W swojej powieści Bolesław Prus przedstawia schyłek panowania Ramzesa XII oraz objęcie rządów przez jego syna Ramzesa XIII. Młody władca pełen zapału oraz wojowniczych uczuć za punkt honoru stawia sobie odsunięcie od władzy kapłanów w tym potężnego Herhora i Mefresa oraz poprawę doli zwykłych, uciemiężonych obywateli. Nie zdaje sobie sprawy, że kapłańskie wpływy są wszechpotężne, a walka z nimi może mieć tylko jeden skutek - zagładę jednej ze stron. Na domiar złego Ramzes XIII otacza się wyjątkowo złymi doradcami jest popędliwy. Jego umiłowanie do zbytkownej zabawy i umilania życia dworzan kosztownymi prezentami zubożają królewski skarbiec przez co faraon odczuwa jeszcze większe ciśnienie na rozprawienie się z przebogatymi "świętymi mężami" Herhorem, Mefresem i Mentezufisem. Tak naprawdę to kapłani cały czas pociągają za sznurki wiodąc faraona do uległości wobec ich woli albo całkowitej zagłady. 
Grubo ponad sto lat temu wydano powieść Faraon, a zawarte w nim prawdy są nadal aktualne. Walka o wpływy stanu świeckiego z kapłańskim jest tak widoczna, że aż ciężko w to uwierzyć. Arogancja kleru oraz służalczy w stosunku do niego stosunek rządzących jest bardzo namacalny. Z jednym tylko zastrzeżeniem - Ramzes XIII miał odwagę sprzeciwić się arcykapłanom czego nie są wstanie zrobić nam jaśnie panujący. Faraon jest też ważnym przykładem tego jak postrzegano życie zwykłych obywateli Egiptu jak i dworu władcy na przełomie wieku XIX i XX. Dziś te wyobrażenia odbiegają od ustaleń naukowców, jednak są ważnym elementem ewolucji myśli na temat życia starożytnych.

INFO
Autor: Bolesław Prus
Tytuł: "Faraon"
Wyd.: PIW, Warszawa 1991
Il.str.: 668
Cena: ?

niedziela, 12 stycznia 2014

Dola ostatniego w mieście czytelnika

Jak świat długi i szeroki autorzy książki piszący, bez względu na narodową przynależność i miejsce zamieszkania, próbują poprzez swoją prozę wznieść się na intelektualne wyżyny. Wspinają się na strome szczyty karkołomnych językowych konstrukcji tylko i wyłącznie po to by w końcu szczyt osiągając (często tylko we własnym mniemaniu) zostać z niego strąconymi. Czytelnik jest okrutny i bez mrugnięcia okiem spycha w przepaść dzieło autora, który tak misternie usnuł je z wszystkich dostępnych mu środków stylistycznych. Ostatni czytelnik to opowieść, w której autor próbuje zepchnąć co się da z literackiego piedestału, a przynajmniej w moim odczuciu poślizgnął się i sam upadł kark skręcając swojej prozie. 
Rzecz rozgrywa się w meksykańskim miasteczku Icamole, którego to mieszkańcy zmagają się z przeciągającą się suszą. Bohaterami są bibliotekarz z przypadku oraz jego syn odnajdujący w swojej studni zwłoki dziewczynki. Opowieść snuje się pomiędzy myślami bibliotekarza na temat przeczytanych dotychczas książek, dotychczasowego życia mężczyzny oraz niespodziewanej śmierci dziewczynki. Wszystko w okropnym upale, w spiekocie i żarze pustyni oraz kojącym cieniu drzewa awokado. Autor poświęca dużo miejsca refleksjom na temat życia zapomnianego przez władze Icamole jego historii oraz mieszkańcom, którzy odrzucają książki jako źródło wiedzy i rozrywki. W Icamole tylko Remigio i jego ojciec wiedzą, że mała Anamari nie żyje, że spoczywa pod drzewem awokado. Mieszkańcy pragną tylko jednego - chcą wyzwolenia z łańcuchów lejącej się z nieba spiekoty. Ratunek dla Icamole pojawi się z pierwszymi kroplami deszczu, dla książek skazanych przez bibliotekarza na zjedzenie przez karaluchy ratunku już nie ma. 
Nadęta bufonada Davida Toscany w postaci Ostatniego czytelnika książki, która pretendowała do intelektualnej wyższości nad dorobkiem innych pisarzy, bynajmniej nie zniechęciła mnie do rzeczy od zawsze obecnych w literaturze, a które autora skłoniły do napisania swojego "wybitnego dzieła". Toscana piętnuje artystyczne nadęcie pisarzy dążących do osiągnięcia sukcesu wyrażonego w liczbie czytelników oraz literackich nagrodach. Paradoksalnie sam za swoją "tajemniczą i kunsztowną" opowieść otrzymał nagrodę. 

INFO
Autor: David Toscana
Tytuł: "Ostatni czytelnik"
Wyd.: Świat Książki, Warszawa 2010
Il.str.: 192
Cena: każda wydana na tę książkę złotówka to złotówka bardzo źle wydana...