niedziela, 15 grudnia 2013

451 stopni Fahrenheita

Po raz pierwszy o powieści Ray'a Bradbury'ego 451 stopni Fahrenheita usłyszałem podczas zajęć na uczelni. Są wykładowcy, którzy poza czystym wykładem i zwyczajnym wyłożeniem naukowej "kawy na ławę" starają się dotrzeć gdzieś głębiej do głowy pogrążonego w codziennej bieganinie studenta. Luźne dygresje i zdawałoby się odstępstwa od tematu często służą rozruszaniu szarych komórek, które podczas myślowych wycieczek potrafią się zupełnie wyłączyć. Już dokładnie nie pamiętam nazwy przedmiotu w pamięci zapadły mi za to kolejne zajęcia, na których film na podstawie powieści 451 stopni Fahrenheita został wyświetlony. W końcu przeczytałem i książkę. 
451 stopni Fahrenheita opowiada o strażaku Guyu Montagu żyjącym w czasach podobnych do naszych. Niszcząca zdrowy rozsądek i kulturę wszechogarniająca papka konsumenckiego życia, w którym liczy się tylko to by było zabawnie, ładnie i bezproblemowo, by nie skalać swojego rozumu żadną głębszą myślą doprowadziła do tego, że książki zostały zakazane. Ludzie spoglądają tylko na ulubionych bohaterów wyświetlanych na teleściankach, kupują, oglądają bzdety w Tv i zażywają ogromne ilości różnorakich pigułek. Żadnej głębokiej myśli, żadnej refleksji na temat własnego życia tylko pusta egzystencja konsumenckiego zombie. W tym świecie strażacy nie gaszą pożarów a wzniecają je. Polują na książki z zamiarem zniszczenia każdej jaka stanie na drodze systemowi, w którym liczy się konsumpcja  szybki przekaz, a nie literatura czy sztuka. Za sprawą młodej dziewczyny Montag przechodzi przemianę, zaczyna dostrzegać rzeczy, które wcześniej nie były takie istotne, przemiana ta zmienia jego życie na zawsze. 
Jakie to smutne, że ta dystopia wydana po raz pierwszy w 1953 roku staje się powoli rzeczywistością. Czytając 451 stopni Fahrenheita czułem się zupełnie tak jakbym czytał o czasach współczesnych. Jeszcze książki nie są zakazane, jeszcze strażacy ich nie palą, ale w programach telewizyjnych, które łatwiej docierają do odbiorców poprzez swoją przystępną formę niewymagającą większego wysiłku niż naciśnięcie przycisku na pilocie i wybranie odpowiedniego kanału, widać wyraźnie, że ogromny automat do prania mózgów już ruszył. Coraz to durniejsze programy dla młodzieży wcale nie zachęcają do lektury książek i/lub czasopism, ale do życia łatwego przesyconego głupotą, seksem, pogrążonego w oparach alkoholu i tytoniowego dymu. 

INFO
Autor: Ray Bradbury
Tytuł: "451 stopni Fahrenheita"
Wyd.: Solaris, Stawiguda 2012
Il.str.: 220
Cena: 29.90 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz