czwartek, 23 maja 2013

Szalona utopia

Odkąd człowiek zaczął tworzyć różnorodne społeczeństwa i cywilizacje zawsze ambitnym jednostkom, a nawet całym ich grupom, towarzyszyły marzenia o tworzeniu przeróżnych utopii. Walczono o dominacje nad słabszymi i mniej przebiegłymi, o władzę, nie tylko na własnym podwórku, ale i na całym świecie.  Dobro społeczeństwa często przedkładano nad dobro nic nieznaczącej jednostki, a wszystko to tylko dlatego, że komuś zamarzył się świat idealny. Co dla jednych było walką z wiatrakami dla drugich było sensem życia. Podobnie rzecz się ma z pomysłem stworzenia "rasy panów", która to jako doskonała rządziłaby niepodzielnie światem. Myśląc o dążeniach do stworzenia "nowego człowieka" o blond włosach i błękitnych oczach zaraz na myśli mamy III Rzeszę pod rządami Adolfa Hitlera. Okazuje się jednak, że Hitler i jego pseudolekarze dokonujący zbrodniczych eksperymentów w obozach koncentracyjnych mieli znamienitych nauczycieli z USA. 
Wojna przeciw słabym stanowi zapis eugenicznego szaleństwa, którego początki przypadły na koniec XIX wieku. Edwin Black, wraz z podległym mu zespołem, podjął się niełatwego dzieła opisania problemu, który po prostu zniknął z publicznego dyskursu. Wszystkie zawarte w pracy informacje zostały oparte na dokumentach z bibliotek, archiwów i prywatnych zbiorów rozproszonych po całych Stanach Zjednoczonych i Europie. Black przedstawia ewolucję myśli eugenicznej na gruncie europejskim i amerykańskim. Od jej pierwszych kroków w Anglii, gdzie naukowiec Francis Galton położył kamień węgielny pod ideę stworzenia "rasy panów" po późniejsze szaleństwa tej pseudonauki, które stały się udziałem amerykańskich elit, a finalnie osiągnęły tragiczne apogeum w III Rzeszy Adolfa Hitlera. Związki amerykańskich eugeników z wielkimi pieniędzmi Carnegie Institution, linii kolejowych Harrimana i Fundacji Rockefellera, kładą się cieniem na opinii tych szacownych instytucji. Autor zaznacza jednak, że niegdysiejsze działania i fundowanie kolejnych eugenicznych pomysłów nie może rzutować na dzisiejszą działalność tychże instytucji. Szczególną laurkę stara się wystawić Margaret Sanger fundatorce Planned Parenthood Federation. Zupełnie nie wiem po co, ale cóż widać organizacja jest na tyle silna, by wszelkie kontrowersje na temat założycielki były niwelowane do minimum. Mnóstwo strasznych przykładów z gruntu amerykańskiego, gdzie przymusowo sterylizowane były osoby uznane za ludzkie odpady, za śmieci ze złą "plazmą komórkową" czyli ubodzy, upośledzeni, niepełnosprawni itp robią dziś szczególnie upiorne wrażenie.  Eugenicy zaprzeczyli podstawom człowieczeństwa starając się rozwiązać społeczne problemy niszczeniem ludzi "niedostosowanych". Chojnie dotowane stacje badawcze na Cold Spring Harbor prowadziły bezużyteczne badania mające na celu tylko jedną rzecz - udowodnienie chorych wizji swoich pomysłodawców. Gdyby nie bogaty materiał źródłowy można by pomyśleć, że sama idea eugeniki jest kolejną dziwną teorią spiskową jakich dziś wiele. A jednak nie. Związki badaczy ze Stanów Zjednoczonych z niemieckimi kolegami po fachu są faktem. Wielki był zachwyt amerykańskich eugeników po dojściu do władzy w Niemczech Hitlera i wprowadzeniu stosownych eugenicznych ustaw. Eugenika w III Rzeszy rozpostarła swoje błoniaste skrzydła nad całym  niemieckim narodem, by później pogrążyć w mroku niemal całą Europę. Buchenwald, Auschwitz, doktor Mengele ze swoimi potwornymi eksperymentami no i jeszcze jedna szacowna korporacja, która rączki umoczyła w nazistowskich pieniądzach - IBM.
W książce jest także rzut okna na czasy współczesne. Na badania genetyczne, na klonowanie i bardzo prawdopodobną groźbę nowego rasizmu polegającego na dyskryminacji ludzi nie z powodu koloru skóry, pochodzenia, a genetycznych predyspozycji. Długo można by o książce Edwina Blacka pisać, jednak tylko samodzielna lektura pozwoli wyciągnąć właściwe wnioski. Zachęcam bo temat jest wart zgłębienia.

INFO
Autor: Edwin Black
Tytuł: "Wojna przeciw słabym. Eugenika i amerykańska kampania na rzecz stworzenia rasy panów"
Wyd.: Warszawa, Muza 2004
Il.str.: 688
Cena: na portalach aukcyjnych nawet 100 zł (sic!)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz