czwartek, 14 marca 2013

Jednak to zrobiłem...

Zgrzeszyłem, oj zgrzeszyłem i to podwójnie! Nie dość że przeczytałem drugą księgę Pamiętników Wampirów, tracąc na nią czas, to jeszcze sięgnąłem po trzecią księgę, tej "niezwykłej opowieści", skuszony obiecującym zakończeniem wspomnianej  już księgi drugiej, ech, ale jestem naiwny.
Mrok, Powrót o zmierzchu i Uwięzieni to składowe części drugiej księgi Pamiętników. Pierwsze skrzypce w powieści przejmują przyjaciele tragicznie zmarłej Eleny. W Fell Church dzieje się źle. Ludzie zachowują się jak opętani tymczasem Meredith (albo Bonnie, nie pamiętam) otrzymuje tajemnicze przekazy od zmarłej Eleny. Nastrój grozy potęguje się, bohaterowie czują się osaczeni bo oto nowa śmiercionośna postać zjawia się w ich mieście. Tą siłą jest jeden z pierwszych wampirów na Ziemi, noszący w sumie zabawne imię - Klaus. Oczywiście Klaus chce wszystkich na około pozabijać, a Elena z zaświatów próbuje zapobiec tragedii. W końcu na skrzydłach anioła materializuje swoją postać i stacza walkę z Klausem. Pojawienie się Eleny ponownie wśród żywych niweczy świetne posunięcie fabularne jakim było jej uśmiercenie w części pierwszej. Naprawdę dobrze mi się to czytało kiedy była martwa. Bohaterowie dużo lepiej sobie radzili i byli bardziej znośni kiedy Eleny nie było wśród żywych. Elena jednak żyje i korzysta ze swych nowych mocy, których nie rozumie. Stefano jest cały w skowronkach, Damon też choć  knuje coś podłego - jak zwykle. Widocznie mało było w Fell Church niemieckich wampirów bo do akcji wkraczają demony wprost z Japonii - lisołaki Misako i Schinichi. Teraz z nimi przyjdzie zmierzyć się bohaterom, a rzeczone lisołaki, kitsune są dużo bardziej podłe niż Niemiec Klaus. Właśnie pojawienie się kitsune w fabule przykuło moją uwagę. Coś się zaczęło dziać, opętani mieszkańcy, upiorne zdarzenia i wyjątkowo zuchwała intryga sprawiły, że zapragnąłem przeczytać ciąg dalszy i tym sposobem dałem się złapać w sidła zastawione na mnie przez autorkę, która lubi jak czytelnicy do niej piszą - może i ja napiszę, nie, raczej nie. Stefano za sprawą Damona (opętanego przez malaki) działającego z pomocą futrzastych kitsune (to one kontrolują malaki, które opętały Damona) zostaje porwany i uwięziony. Elena jest zrozpaczona.
W księdze trzeciej noszącej wspaniały tytuł Dusze cieni Fell Church coraz bardziej stacza się w mrok za sprawą czarów futerkowych elegantów, japońskich lisołaków. Elena, Damon, Meredith i Bonnie wyruszają do Mrocznego Wymiaru by odnaleźć Stefano. Nuda, nuda, nuuuuuuuuuuda. Takich flaków z olejem dawno nie czytałem. Myślałem, że coś będzie się działo, a tam zwykła opera mydlana i jakieś zupełnie bzdetliwe posunięcia Eleny, które potem okazują się doskonałymi posunięciami. I tak przez prawie całą książkę ona wzdycha do Stefano, ten siedzi w ciemnej celi, Damon ślini się do Eleny i z rozkoszą pije jej krew (blee). Miłosnego trójkąta rozterki aż do wyrzygania zafundowała nam autorka, która "jest najszczęśliwsza, siedząc przy ogniu trzaskającym w kominku w swoim domku w Point Reyes". Końcówkę znowu napisała tak by z wypiekami na twarzy sięgnąć po część czwartą. Sięgnę? Może, nie wiem. 

INFO
Tytuł: "Pamiętniki wampirów" księga druga: "Mrok", "Powrót o zmierzchu", "Uwięzieni", księga trzecia: "Dusze cieni"
Autor: L. J. Smith
Wyd.: Warszawa, Amber, 2011
Il.str.: tom II 528, tom III 496
Cena: każdy z tomów po 37,80 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz