czwartek, 24 maja 2012

Emocje

Emocje grają niebagatelną rolę podczas czytania książki. To oczywiste, przecież właśnie ze względu na emocje wywoływane przez czytany tekst sięgamy po lekturę. Bez względu na to co czytamy, tekst zawsze powoduje u nas odczuwanie emocji. Lęk, smutek, radość, gniew, euforia tego wszystkiego możemy doświadczyć pochłaniając kolejne słowa zgrabnie w zdania poukładane. Historii niezwykłej czar doświadczyć na własnej skórze to jest to, czego każdy czytelnik oczekuje od wybranej przez siebie pozycji książkowej. Czy jest to antyczna tragedia jak "Oresteja" Ajchylosa, czy książka młodzieżowa jak "Przygody Tomka Sawyera" Marka Twaina, każda bez wyjątku historia zapisana na kartach książki spotyka się z naszą reakcją. Nabyte przez czytelników w przeszłości doświadczenia również wpływają na odczuwanie emocji. Mogą je potęgować lub łagodzić, prowadzić do tego, że jakąś książkę kochamy ponad wszystko  co wcześniej przeczytaliśmy lub wręcz przeciwnie nienawidzimy jej dokumentnie. Oba wyżej wymienione przykłady utworów zapisały mi się w pamięci. Oba utwory lubię. Każdy za coś innego. "Przygody Tomka Sawyera" spowodowały, że na samą myśl o wyczynach tego łobuza zaczynam się śmiać. "Oresteja" natomiast pozwoliła mi odkryć i zgłębić postrzeganie świata typowe dla greka z V wieku p.n.e. Jakiegoś specjalnego katharsis nie przeżyłem, emocji mimo to nie zabrakło. Każdej czytanej przeze mnie książce emocje towarzyszą to jasne, gdyby tak nie było to nie popełniłbym tego tekstu. Niekiedy nawet złoszczę się i głośno pomstuje na jakiegoś bohatera, drażniącego mnie, albo na sploty okoliczności niepomyślne w moim odczuciu dla fabuły. Śmieje się też często czasem nie w tych momentach co trzeba, ot taka drobnostka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz