poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Zamknij to w teczce

Im częściej o czymś myślisz tym pewniejsze jest, że Ci się spełni. Nie ważne czy myślisz o dobrych rzeczach czy o nieustających problemach dostaniesz to na czym najmocniej skupisz swoją uwagę. Proponuję zatem poczytać dobrą książkę z nurtu tych pozytywnie nastrajających zawierających pozytywny przekaz albo porysować! Narysują co cię trapi, przeleje demona na papier, zamknij go jak złośliwego dżina w butelce i zapomnij o nim. Niech siedzi zamknięty w szafie zapomniany i zakurzony, Ty zaś skup się na pozytywnym myśleniu i przekazie nie zawierającym negacji i wątpienia we własną obrana wcześniej drogę życia. Nie marudź bo od marudzenia tylko tłuszcz na siedzeniu się zbiera. Państwo Borsukowie oraz nieznośny Grzyb Grzmiący nie powinni stać na Twojej drodze do szczęścia prawiąc co jest właściwe, a co nie. Wierz w to co robisz, czuj się jak zwycięzca i bądź nim każdego dnia. Złego snu rozlatująca się kawałek po kawałku straszna czaszka spocznie tam, gdzie jest miejsce każdego demona ... w szufladzie! Miejsca i przestrzeni trzeba nam wszystkim na nowy świat pełen księżycowego blasku i promieni słońca odbijających się od kropli rosy na polnym kwiecie.

niedziela, 17 kwietnia 2011

Rak i Księżyc

Powiada się, że raki wychodzą z wody na brzeg kiedy księżyc mocno świeci, a jego promienie odbijają się od lustra wody. Tajemniczość tego zjawiska jest niemal mistyczna z racji symbolicznych znaczeń księżyca, raka oraz lustrzanej tafli wody. Sama woda napędza ludzką wyobraźnię stwarzając zjawy takie jak wodniki, utopce, syreny i jeszcze inne tego typu stwory powodujące, że przeglądanie się swojemu odbiciu w wodzie przyprawić może o dreszcz. Szczególnie jeśli woda czarna jest jak smoła i to nie z racji zanieczyszczenia tylko właściwości zbiornika, w którym się znajduje. Motywy związane z rakiem, księżycem i wodą pojawiają się jako inspiracje do napisania książek bazujących na tajemniczości, której sprzyja przecież księżycowe światło. Ludzi ciągnie do tego nastroju potęgowanego jeszcze przez gamę dźwięków i barw towarzyszących opisom przyrody oświetlonych księżycowym blaskiem.

środa, 6 kwietnia 2011

Pomidor

Taki czerwony, "uśmiechnięty", pyszny, choć nie koniecznie. Może przecież być i żółty albo zielony (smażony). Przez wszystkich wyczekiwany świeży ze słońca zrodzony nie w szklarni pędzony, a na świeżym powietrzu posadzony. Zupełnie jak bestseller. Książki bestsellerami zwane niejako cieszą się ogromną popularnością, maja duże nakłady, zbierają różne nagrody. Wiele z takich bestsellerów zupełnie jak nasz pomidor tytuł ten otrzymują zanim pojawią się na rynku (tak zwane bestsellery mianowane). Ledwo trafi taka publikacja do księgarń, a już na okładce wydrukowane jest "bestseller 'jakieś tam gazety'". I w sumie nic w tym złego jeśli taka książka jest dobra, a ten napis dodatkowo zachęci do sięgnięcia po nią to dlaczego by nie. To zupełnie tak samo jak ze wspaniałą, czerwoną skórką pomidora obiecującą pyszny smak miąższu.