piątek, 25 lutego 2011

Przemiana pierwsza - Duch

Podczas całej ziemskiej egzystencji zmuszeni jesteśmy przechodzić różne "przemiany". Te zwykłe jak odgrywanie ról społecznych, nie nastręczają nam żadnych problemów, nie zastanawiamy się nad nimi. Ot głupota raz jestem matką za chwilę żoną, wieczorem zaś kochanką. Robotnik budowlany, ojciec rodziny, zadziorny macho i tyle. Przywołanie sztampowych "przemian" uświadamia nam jak wiele w naszym otoczeniu ma ich miejsce. Istnieją na tej samej płaszczyźnie, jedna nie wyklucza drugiej. Przemiana ducha zmienia wszystko. Następuje wtedy kiedy dotychczasowe życie płonie w pożodze niecodziennych zdarzeń, kiedy plany i zamierzenia obracają się w niwecz. Możemy nadal żyć w schemacie przemian ról społecznych jednak nasze wnętrze zmienia się i dostosowuje do nowego. Nie prosta to przemiana. Szybka też nie jest choć od jej tępa zależy nasz dalszy los. To na czym zbudujesz nowego ducha ma niebagatelne znaczenie. Mocnym fundamentem mogą być ludzie, którzy Nas otaczają, a także ważne z Naszego punktu widzenia książki. Elementów układanki jest sporo, odkrywamy je codziennie, często przechodząc obok nich obojętnie. Nie oznacza to, że nie mają owe "klocki" znaczenia. Podczas przemiany pamiętać należy o samodyscyplinie, aby w tym całym znoju i trudzie nie stracić celu z oczu. Na popiołach starych planów niczym grzyby po deszczu wyrosną nowe. Na ten deszcz czekaj cierpliwie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz