sobota, 26 lutego 2011

Człowiek okablowany

Człowiek i jego kable. Urządzenia bezprzewodowe z kablem i te całkiem bez kablowe. Wszyscy je lubimy, oplatają nas jak zmysłowe boa z delikatnych strusich piór. Falujemy w ekstatycznym tańcu rodem z Moulin Rouge wyowijani kablami, tarzamy się w nich na okablowanych orgiach. Kabloorgie i pornokable. Od iPoda do ucha kablem, (a jakże!) mkną dźwięki przeróżne. Głosu przekaźnik, autostrada dla słów z audiobooka. Sprytna rzecz ten kabel. Są jednak kable, kabelki, na które trzeba uważać. Takie kable co donoszą oraz miejsce pracy kabelkami zwane. Obie te rzeczy mało wspólnego mają z książkami w formie audio. Naukowcy za głowy się chwytają, swoje teorie - futurystyczne koszmary - na światło dzienne wywlekają. Że człowiekowi przez te kable całkiem nie po drodze będzie z ewolucją. Że przeróżne czipy, procesory i rzecz jasna kable zaraz po urodzeniu będą nam wszczepiane, aby żyło się lepiej. Dla dobra nauki, stanu wiedzy i człowieka. Tradycyjna tona przesady, wyolbrzymienie rozmiarów płetwala błękitnego. Zanikną mózgi , pozostanie kupa kabli, ale w tedy o człowieku nie będzie już mowy. Zasadniczo nie ma się czym kłopotać, należy się tylko cieszyć z wynalezienia kabla.

piątek, 25 lutego 2011

Przemiana pierwsza - Duch

Podczas całej ziemskiej egzystencji zmuszeni jesteśmy przechodzić różne "przemiany". Te zwykłe jak odgrywanie ról społecznych, nie nastręczają nam żadnych problemów, nie zastanawiamy się nad nimi. Ot głupota raz jestem matką za chwilę żoną, wieczorem zaś kochanką. Robotnik budowlany, ojciec rodziny, zadziorny macho i tyle. Przywołanie sztampowych "przemian" uświadamia nam jak wiele w naszym otoczeniu ma ich miejsce. Istnieją na tej samej płaszczyźnie, jedna nie wyklucza drugiej. Przemiana ducha zmienia wszystko. Następuje wtedy kiedy dotychczasowe życie płonie w pożodze niecodziennych zdarzeń, kiedy plany i zamierzenia obracają się w niwecz. Możemy nadal żyć w schemacie przemian ról społecznych jednak nasze wnętrze zmienia się i dostosowuje do nowego. Nie prosta to przemiana. Szybka też nie jest choć od jej tępa zależy nasz dalszy los. To na czym zbudujesz nowego ducha ma niebagatelne znaczenie. Mocnym fundamentem mogą być ludzie, którzy Nas otaczają, a także ważne z Naszego punktu widzenia książki. Elementów układanki jest sporo, odkrywamy je codziennie, często przechodząc obok nich obojętnie. Nie oznacza to, że nie mają owe "klocki" znaczenia. Podczas przemiany pamiętać należy o samodyscyplinie, aby w tym całym znoju i trudzie nie stracić celu z oczu. Na popiołach starych planów niczym grzyby po deszczu wyrosną nowe. Na ten deszcz czekaj cierpliwie.

poniedziałek, 14 lutego 2011

Galaktyka Pani Krysi Sezon II, Odcinek I

Kroniki niezwykłych przypadków i zmagań z nimi ciąg dalszy... Przypadki, wypadki, wpadki i niesmaczne niespodzianki, przy których problemy z katalogowaniem książek w Sowie, Molu czy innym gawiedniku są dziecinną igraszką.  Bohaterowie Ci sami. Zajęci, zabiegani, poszukujący albo spokoju albo swojego miejsca we wszechświecie. Pani Krysia zasłużona i wysłużona jak niejedna czytelniana encyklopedia, kobieta wszechstronna zmierzy się z awansem zawodowym, z plusami i minusami większej odpowiedzialności. Mistrzyni władania Ciemną Stroną Mocy. Student, człowiek z planem na życie i zegarkiem na ręce pozna co to odpowiedzialność za nie swoje przewiny. Zmierzy się z wieloma wyzwaniami godnym mistrza Jedi Obi-Wana Kenobiego. Dwójki tak różnej losy splecione w jednym miejscu, pod jednym bibliotecznym dachem. Pod jednym gwiezdnym firmamentem...

wtorek, 8 lutego 2011

Zatopiony kieł

Że w szyi zatopiony. Bynajmniej nie chodzi o piracki okręt ze skarbami, a o zęby wampira. Coraz częściej zdarza się, że ludzie otwierając szafę, zaglądając pod łóżko nie znajdują kochanka/kochanki/drobniaków (niepotrzebne skreślić), a właśnie krwiożerczego wampira uhm, wampira. Kły swoje zatapia w powabnej łabędziej szyi i cóż. Wyssie wszystko co do kropelki. Wampiry to bardzo wdzięczny temat. W książkach ich bez liku. Powstają nawet całe serie poświęcone tym arystokratom wśród umarlaków. Rozpalają wyobraźnię do krwiście czerwonego koloru. Na fali mody na kontynuacje tak typowej dla popkultury, która karmi się dalszymi ciągami powstała pozycja "Dracula. Nieumarły". Cóż książki nie czytałem i nie będę ukrywał rzecz wydaje się wyjątkowo naciągania. Z wypisu z tyłu okładki dowiadujemy się iż Dracula powrócił i musi zmierzyć się z okrutną hrabiną Batory... Poza hrabinom dręczyć ma go jeszcze miłość do kobiety i jego wampiryczna natura. Łaaaa. Całkiem jak z "Mody na sukces". Myślę, że do zakupu tegoż dzieła ma skłonić poza tematyką upiornowampiryczną także współautor Dacre Stoker, krewny Brama Stokera...

wtorek, 1 lutego 2011

Ultra Violet? Może nie?

Taka myśl, mała zwinna dziś po głowie mi hasała: "a jakby tak dopaść książkę Ultra Violet? Czy ona w ogóle jakąś napisała?". Tak! Napisała! Materiałów nazbierała podczas tego całego swojego fiku miku koło Andy'ego Warhola co niemiara. Pomysł jest przedni. Przecież Ultra Violet, a właściwie Isabelle Collin Dufresne była jedną z gwiazd fabryki Drelli. Jako naoczny świadek tego i owego na pewno sporo zawarła w swojej książce. "15 minut sławy - Moje lata z Andy Warholem" bo taki tytuł nosi owa publikacja już samym tytułem nawiązuje do słynnych słów artysty o 15 minutach sławy dla każdego. Ciekawe ile w książce prawdy, a ile ponarkotykowego fioletowego urojenia. Cóż kupiemy to powiemy!
Już zupełnie na marginesie to zastanawiam się czy ktoś podejmie refleksje dlaczego taki obrazek , a nie inny lustruje ten wpis...