wtorek, 14 września 2010

Publikacje kultowe część II: "Carrie" Stephena Kinga

"Byli w jej rękach, w jej mocy. Moc! Cóż to było za słowo!" Oto szara myszka Carrie White. Wyszydzana przez rówieśników córka fanatyczki religijnej. Nastolatka stojąca w obliczu największego upokorzenia. Obdarzona darem telekinezy dziewczyna, wymierzająca okrutną karę swoim prześladowcą. Studium mrocznych zakamarków ludzkiej psychiki, pierwotnych demonów nakłaniających nas do znęcania się i pastwienia nad osobnikami słabszymi. Obraz zemsty totalnej. Samozagłady umęczonej jednostki, zabójstwa ludzkiego sumienia. "Carrie" Stephena Kinga, przenosi nas w bezwzględny świat młodzieży. Świat, w którym bycie odszczepieńcem niepasującym do ogółu przynosi szereg cierpień fizycznych i psychicznych. King ukazuje młodą dziewczynę, obdarzoną nadprzyrodzoną mocą, która dokonuje ostatecznej zemsty na wszystkich prześladowcach, począwszy od kolegów ze szkoły, kończąc na własnej matce. Z pozoru banalna historia jakich wiele. Kiedy przeczytałem "Carrie" po raz pierwszy byłem pod wielkim wrażeniem. Nie uległo to zmianie po kolejnych powrotach do tej książki, a sięgałem po nią wielokrotnie. Prosty schemat pozwalał domyślać się zakończenia. Kolejne upokorzenia powoli przepełniają kielich goryczy, który w końcu eksploduje. Nie, nie przelewa się, a eksploduje. Cały świat płonie pochłaniając w oczyszczającym ogniu każdego. Opowiadanie fabuły jest zupełnie bezcelowe i mogłoby popsuć Ci, drogi Czytelniku przyjemność czytania "Carrie". Przyjemność odkrywania mrocznych zakamarków psychiki każdego z bohaterów. Może skłoni Cię do refleksji nad własnym postępowaniem. Życie tak, aby nikt nigdy przez Ciebie nie płakał może i nie jest łatwe, ale czy nie warto spróbować. Zastanów się czy kolejna cierpka uwaga pod adresem adwersarza nie spowoduje nieoczekiwanego zwrotu akcji. Nietypowa lekcja empatii uzmysłowić powinna  tym szczególnie lubiącym pastwić się nad słabszymi, że wszystko ma swoje granice. Mało tego przekroczenie tych granic może spowodować, że cała agresja, którą niegdyś szczodrze obdarzyliśmy naszą ofiarę wróci do nas ze zdwojoną siłą. Czy aby na pewno nic nie usprawiedliwiało ludzkiego postępowania? "Carrie" to pozycja obowiązkowa dla każdego fana twórczości Stephena Kinga, ale im tego mówić nie muszę.

1 komentarz: